Znany aktor przyjechał do Łodzi. Ustawiła się gigantyczna kolejka po selfie

tulodz.pl 2 godzin temu

Choć Musiał miał bardzo napięty grafik i spieszył się na próbę do Warszawy, sam zaproponował, by przedłużyć sesję pytań i odpowiedzi, tak aby jak najwięcej młodych ludzi mogło zamienić z nim słówko.

Od „Rodzinki.pl” do „Wiedźmina”

Lubiany aktor opowiadał młodzieży o aktorstwie, inspiracjach i potańcówkach. Oczywiście nie zabrakło pytań o Wiedźmina.

- Z Wiedźminem było tak, iż był casting do innej roli, ale… byłem za stary do niej, bo miał to być młody elf

- śmiał się aktor Marcin Musiał.

- Później był kolejny casting. Te castingi do zagranicznych produkcji wyglądają tak, iż nie ma dokładnie sceny z serialu, tylko jest pisany monolog postaci. Myślałem, iż to będzie bardzo duża rola. Zapisałem się więc na lekcje walki mieczem, chodziłem przez trzy tygodnie i dopiero potem dostałem scenariusz. Okazało się, iż ta „duża” rola trwa tylko trzy minuty, ale do dziś potrafię wykonać kilka ruchów mieczem

- wspominał.

Podczas spotkania z młodzieżą Musiał opowiadał nie tylko o pracy na planie, ale także o biznesach i życiu poza aktorstwem. Podkreślał, iż mimo różnych projektów to właśnie granie jest dla niego najważniejsze.

- Czuję się aktorem. To jest mój taki core. Czuję, iż nie mogę przestać grać, bo to jest taka podstawa

- mówił.

Aktor opowiadał też o swoich doświadczeniach z gastronomią. Przyznał wprost, iż prowadzenie kawiarni i restauracji to trudny biznes, który często nie przynosi zysków. Z takich przedsięwzięć rodzą się jednak kolejne pomysły, jak popularne warszawskie potańcówki z muzyką na żywo.

- Gastronomia to ciężki biznes i raczej przynoszący straty, ale z niego wypływają dobre rzeczy. Na przykład potańcówki, które okazały się dużym sukcesem

- tłumaczył. Jak zdradził, podobne wydarzenie mogłoby w przyszłości odbyć się także w Łodzi. Ponoć odbyły się już na ten temat rozmowy.

Prowadząca pytała też o początki warszawskich potańcówek. Musiał tłumaczył, iż nie było wielkiego planu - wszystko zaczęło się od jednej decyzji.

Zorganizował orkiestrę na otwarcie kawiarni, a potem zauważył, iż dancingi świetnie pasują do tego miejsca.

- To nie był masterplan. Takie rzeczy często zaczynają się od małych decyzji i potem po prostu rosną

- tłumaczył.

Zawsze chciał być masażystą

Musiał podkreślał, iż w życiu warto próbować różnych rzeczy, bo często to właśnie z pozornych porażek rodzą się najlepsze pomysły. Jego zdaniem sukces rzadko wynika z jednego wielkiego planu, a częściej zaczyna się od małych decyzji.

Wspominał scenę z serialu „Wiedźmin”, w której grał strażnika królowej.

W scenariuszu miał zatrzymać Wiedźmina, granego przez Henry’ego Cavilla. Aktor żartował, iż było to komiczne, bo Cavill jest ogromny,a w scenie miał udawać, iż bronił przed nim królową.

- On ma dwa metry wzrostu i jest potężny. A w tej scenie miał zagrać, iż się mnie przestraszył

- wspominał ze śmiechem.

Młodzież pytała także o to, co robiłby, gdyby nie został aktorem. Odpowiedział bez wahania, iż prawdopodobnie pracowałby jako... rehabilitant albo masażysta.

- Od dziecka to lubiłem. Masowałem tatę, mamę. choćby w szkole teatralnej często się nawzajem masowaliśmy podczas przerw, więc myślę, iż mógłbym pójść w tym kierunku

- mówił.

Opowiadał również o swojej edukacji. Zanim dostał się do szkoły aktorskiej, studiował filozofię. Jak żartował, to bardzo rozwijający kierunek, choć niekoniecznie gwarantujący pracę. Przyznał też, iż przez intensywną pracę na planach filmowych nie był wybitnym uczniem.

- Raczej walczyłem o trójki. Z angielskiego byłem dobry, z WF-u też, ale z resztą bywało różnie

- wspominał.

Trzy dni spotkań, warsztatów i inspiracji

Spotkanie z aktorem było jednym z wydarzeń Future Up! Fest 2026, który przez trzy dni odbywał się w Hala Expo Łódź. Festiwal skierowany był przede wszystkim do uczniów łódzkich szkół.
W programie znalazły się też rozmowy z twórcami internetowymi, warsztaty, pokazy i spotkania inspiracyjne. Uczniowie mogli spotkać najpopularniejszego polskiego iluzjonistę Czarek Czaruje, a także Kacpra Błońskiego, znanego w sieci jako Blonsky. To popularny influencer, youtuber, raper i freak fighter. Zyskał rozpoznawalność jako członek Teamu X oraz twórca internetowego hitu „Eluwina”, który zdobył ponad 40 milionów wyświetleń w serwisie YouTube.
W czwartek i piątek w wydarzeniu uczestniczyli głównie uczniowie łódzkich szkół, którzy przychodzili na zorganizowane spotkania, warsztaty i pokazy. Ostatni dzień imprezy był już otwarty dla wszystkich zainteresowanych.

Idź do oryginalnego materiału