Zobaczyć na własne oczy Po tragicznej stracie śmierci męża i sześcioletniej córeczki w wypadku samochodowym długo nie mogłam dojść do siebie. Przez prawie pół roku leżałam w klinice, nie chciałam nikogo widzieć, tylko mama była przy mnie, cierpliwie rozmawiała ze mną godzinami. Pewnego dnia powiedziała: – Kasiu, interes po twoim mężu może się zaraz rozpaść. […]