Pierwsze lata naszego małżeństwa były zupełnie normalne, on zgadzał się na wszystko! opowiada Monika, lat 28. Oboje ciężko pracowaliśmy, odkładaliśmy złotówki na wkład własny do kredytu hipotecznego. Nie mieliśmy problemów z jedzeniem. Mój mąż jadł to, co było nie narzekał. Ja nie głowiłam się specjalnie, kupiłam multicookera i gotowałam gwałtownie i prosto kaszę, pilaw, zupy; […]