Nauczycielka Nicole Kowal-Seafoot z Richmond w Kolumbii Brytyjskiej straciła pracę w 2022 roku po tym, jak podczas szkolnej prezentacji poruszyła kontrowersyjne tematy związane z pandemią COVID-19 i tzw. „Konwojem Wolności”. Jeszcze przed zajęciami powiedziała koledze, iż może tego dnia zostać zwolniona.
Podczas lekcji dla uczniów klas 6 i 7 pokazała m.in. karykaturę byłego premiera Justina Trudeau oraz inne rysunki, które przedstawiały rząd w negatywny sposób i nawiązywały do szczepień oraz obowiązku noszenia masek. Według arbitra takie treści były nieodpowiednie dla uczniów i mogły ich przestraszyć lub przytłoczyć emocjonalnie.
Arbiter uznał, iż nauczycielka popełniła błąd i nie wywiązała się ze swoich obowiązków, jednak jej zwolnienie było zbyt surową karą. Podkreślił, iż wcześniej nie miała problemów dyscyplinarnych, przyznała się do winy i przeprosiła. Dodał też, iż wyciągnęła wnioski i nie powinna powtórzyć takiego zachowania.
Władze szkolne straciły do niej zaufanie i uznały, iż nie kierowała się odpowiednią oceną sytuacji, dlatego podjęły decyzję o zwolnieniu. Z kolei związek nauczycieli wyraził ubolewanie z powodu tej decyzji.
Podczas przesłuchania Kowal-Seafoot tłumaczyła, iż w czasie pandemii przeżywała trudny okres. W szkołach wprowadzono obowiązek noszenia masek, a jej mąż miał negatywną reakcję po szczepieniu. Czuła też podział między osobami zaszczepionymi i niezaszczepionymi oraz frustrację z powodu ograniczeń, które uniemożliwiły jej powrót do treningów łyżwiarstwa figurowego.
Powiedziała, iż „Konwój Wolności” dał jej nadzieję i poczucie jedności z innymi ludźmi. Twierdziła też, iż jej celem było pokazanie uczniom różnych punktów widzenia na sprawy polityczne. Przyznała jednak później, iż materiały, których użyła, były zbyt kontrowersyjne i nie pasowały do programu nauczania ani do dobra uczniów.
Arbiter zgodził się, iż prezentacja mogła sprawić, iż dzieci poczuły się zaniepokojone lub pomyślały, iż ich rodzice zrobili coś złego, stosując się do zasad pandemicznych. Podkreślił, iż trudne tematy powinny być omawiane ostrożnie i z myślą o uczniach, a nie emocjach nauczyciela.
Po całej sytuacji nauczycielka poszła na zwolnienie lekarskie i skorzystała z pomocy specjalistów. Zadeklarowała też, iż w przyszłości będzie korzystać z zatwierdzonych materiałów lub konsultować się z innymi nauczycielami.
Ostatecznie arbiter zdecydował, iż powinna wrócić do pracy – do tej samej lub innej szkoły. Zamiast zwolnienia otrzyma karę zawieszenia za okres, w którym trwało postępowanie. Uznał to za sprawiedliwe rozwiązanie, biorąc pod uwagę powagę sytuacji.








