Trener, coach i mentor, który z pasją wspiera rozwój osobisty swoich klientów, pomagając im w odkrywaniu ich pełnego potencjału. Jej podejście jest oparte na indywidualnym podejściu, gdzie każda osoba jest traktowana z pełnym zaangażowaniem i zrozumieniem. Uczy i pomaga rozwijać efektywną komunikację poprzez uważność na siebie i swoje otoczenie każdego dnia. Prowadzi warsztaty i szkolenia, których celem jest: „Lepsza komunikacja ze sobą i z otoczeniem”.
BWL: Co sprawiło, iż zdecydowała się Pani zostać trenerem komunikacji i uczynić z tego swoją misję zawodową?
Przez całe moje życie, począwszy od lat dziecięcych, pełniłam funkcję „łącznika” w bardzo różnych środowiskach: w szkole, na podwórku, na studiach, a w dorosłości, z racji moich stanowisk, także w pracy. Lata pracy, które spędziłam w różnych firmach, stowarzyszeniach i instytucjach, gdzie komunikacja nie była dialogiem, tylko wykonywaniem określonych zadań w określonym czasie, sprawiły, iż miałam poczucie, iż nie wykorzystuję w pełni swojego potencjału. Jeden z moich talentów to czar o czym nie wiedziałam – urodziłam się z nim. Po przemyśleniu podjęłam decyzję, iż nie chcę dalej pracować w swoim zawodzie i zaczęłam poszukanie nowej drogi dla siebie. Znalezienie tej drogi było możliwe dzięki ważnemu krokowi, jakim było zaglądnięcie w głąb siebie i odkrycie swoich talentów.
BWL: Jakie najczęstsze bariery komunikacyjne dostrzega Pani w zespołach i jak można je skutecznie przełamywać?
Z moich warsztatów wynika, iż najczęstsze bariery to: brak informacji zwrotnej (feedbacku), brak poprawnego delegowania i egzekwowania zadań, zbyt duża liczba różnych bodźców i informacji, brak asertywności, brak empatii. Niektórzy dorośli nie wiedzą, co to jest empatia. W skutecznym przełamaniu pomagają wspólne warsztaty w zespole uzupełniane indywidualnymi sesjami.
BWL: Jak rozumie Pani uważność w kontekście komunikacji i w jaki sposób można ją praktykować na co dzień?
Dla mnie uważność to dostrzeganie małych, czasem bardzo drobnych rzeczy. Aktywne słuchanie, parafrazowanie, zwracanie uwagi na komunikację niewerbalną, wspólne ćwiczenie empatii z uczestnikami warsztatów a także analiza własnych barier po różnych trudnych sytuacjach. To także bycie przy sobie tu i teraz. Zatrzymanie się i zobaczenie, co ja adekwatnie czuję, myślę i jak to, co robię, przyczynia się do lepszej wersji mnie dziś i jutro.
BWL: Które z obszarów poruszanych podczas Pani warsztatów– takich jak rozwiązywanie konfliktów czy redukcja stresu– uczestnicy uważają za najbardziej potrzebne?
Biorąc pod uwagę wydarzenia ostatnich lat, ale również obecną sytuację makroekonomiczną w Polsce i na świecie, to redukcja stresu odgrywa tutaj kluczową rolę. Żeby móc skutecznie rozwiązywać konflikty najpierw musimy zaglądnąć w głąb siebie. To jedyna droga, żeby móc skutecznie komunikować się ze sobą i innymi.

BWL: W jaki sposób Pani doświadczenie w finansach i zarządzaniu wpływa dziś na prowadzenie szkoleń i pracy z zespołami?
Przez lata z racji moich funkcji i stanowisk współpracowałam z różnymi zespołami w różnych branżach i dokładnie wiem, gdzie utykamy i co nas boli. Współpracowałam z ludźmi, którzy posiadali wiedzę i kompetencje merytoryczne, a jednocześnie pozbawieni byli kompetencji miękkich. Sama przez wiele lat czytałam książki rozwojowe, edukacyjne, psychologiczne z różnych dziedzin, co pozwalało mi widzieć te błędy i jednocześnie pracować nad nimi. Dzisiaj ja również wiem, gdzie utykałam i dlaczego w różnych sytuacjach zachowywałam się tak, a nie inaczej.
BWL: Co Pani zdaniem odróżnia skuteczną komunikację w biznesie od tej w życiu prywatnym?
Dla mnie osobiście taki podział nie istnieje. Żeby komunikacja była skuteczna, trzeba zacząć od siebie. Jak wejdziesz w komunikację ze sobą i wiesz, jakie masz potrzeby, to wtedy umiesz je zakomunikować zarówno komuś bliskiemu, jak i swojemu szefowi czy współpracownikowi.
BWL: Czy może Pani przytoczyć przykład sytuacji, w której dobre narzędzia komunikacyjne wyraźnie poprawiły współpracę w zespole?
A jakie to są dobre narzędzia? W mojej opinii dobre narzędzia to te, które stosujemy. Każdy z nas jest inny i na każdego będzie działać coś innego. Najważniejsze jest potestować różne możliwości, rozwiązania i stosować te, które nam służą. Podstawą jest definicja, jak każdy z nas coś rozumie. jeżeli nie mamy zgody co do podstaw, to trudno znaleźć wspólne rozwiązanie, nie mówiąc o dialogu.
BWL: Jakie kierunki rozwoju swoich warsztatów i działalności zawodowej planuje Pani w najbliższych latach?
Planów na przyszłość mam cały worek. W najbliższych planach jest Akademia Efektywnej Komunikacji, myślę również o założeniu fundacji, która dzięki pozyskanym środkom będzie mogła szerzyć moje warsztaty do miejsc, w których dostęp do wielu rzeczy jest ograniczony. Rozmawiam również z wieloma osobami o możliwej współpracy i patrzymy, czy są możliwe jakieś wspólne przedsięwzięcia.
BWL: Co daje Pani największą satysfakcję w pracy z ludźmi i ich rozwojem?
Kiedy widzę realne zmiany w ludziach, w ich sposobie podejścia do siebie i do innych. Kiedy słyszę: „Zainspirowała mnie pani do zmian” – od uczestniczki warsztatów „Moc Natury, Moc Kobiet”. „Dzięki pani ten dzień stał się lepszy” – od uczennicy czwartej klasy szkoły podstawowej w Rzeszowie po Warsztatach o Emocjach. „Dziękuję pani za to, iż uświadomiła mi pani, iż każde marzenie jest możliwe do realizacji” – od Gabrysi po warsztatach komunikacji dla młodzieży „Talent! Czy każdy go ma?”. Po tych samych warsztatach prowadzonych w Łańcucie 17-letnie Zuzia napisała: „Poznanie siebie na nowo, wysłuchanie innych”, natomiast jej rówieśniczka Wiktoria spuentowała je tak: „Ocena innych uczestników, rozmowa z panią prowadzącą o pomocy innym. Żywe warsztaty, był czas na wypowiedź i odpoczynek. Swobodną wypowiedź, możliwość głębszej analizy samego siebie”.
BWL: Jakie wartości w życiu prywatnym są dla Pani najważniejsze i jak łączy je Pani z działalnością zawodową?
Relacje z ludźmi to dla mnie najważniejsza wartość. Rodzina, zdrowie, równowaga, miłość i autentyczność. Możliwość pracy na własny rachunek dała mi większą swobodę decydowania o tym, jak, gdzie, kiedy i z kim pracuję. Dzięki temu mój czas pracy stał się elastyczny, co daje mi możliwość spędzenia czasu z moją rodziną, ale również zadbania o siebie. Odkrycie moich własnych talentów sprawiło, iż zaczęłam żyć pełnią życia ze wszystkimi jego odcieniami.










