Babcia: Nie zostałabym z wnukami, by rodzice mogli wyjechać. Kocham je, ale jestem zmęczona

gazeta.pl 1 godzina temu
Wyjazd na kilka dni bez dzieci? Dla jednych rodziców wizja luksusu i odpoczynku, dla innych coś nie do przyjęcia. A jaki pogląd na to mają babcie, które miałyby w tym czasie zająć się wnukami? Okazuje się, iż i tu zdania są mocno podzielone.
W artykule "Wyjeżdżam z mężem w podróż na 12 dni. Dwulatka zostawiam z dziadkami i już mam wyrzuty sumienia" opisaliśmy historię matki, która zostawia dziecko na kilkanaście dni z babcią, by móc pojechać na wycieczkę. Po publikacji artykułu na naszym profilu facebookowym zawrzało. Zdania były podzielone, jedni internauci twierdzili, iż nie zostawiliby dziecka na tak długi czas. "(...) Nie rozumiem, jak możesz chcieć spędzać urlop bez dziecka? Nie opowiadaj, iż się nie da, byłam z dzieckiem poniżej 2 lat w Afryce, z 3-latkiem w Ameryce. I nie tylko moja rodzina tak podróżuje. Może warto zweryfikować plany (...) Dziewczyno, jesteś matką!" - oburzyła się jedna z internautek. Byli jednak tacy, którzy mieli zupełnie inny pogląd na sprawę i uważali, iż - jak jest okazja, to warto skorzystać.

REKLAMA







Zobacz wideo Pytamy przedszkolaków, czego nauczyli ich dziadkowie. "Szyć" "Jeździć traktorem"



Babcia przyznaje - nie zostałaby z wnukami, żeby rodzice mogli pojechać na wakacje
Wśród komentarzy pod artykułem głos zabrała też babcia, która codziennie opiekuje się wnukami. Kobieta przyznała, iż jest to dla niej bardzo męczące, w związku z tym z pewnością nie zgodziłaby się zająć nimi, żeby jej dzieci mogły odpocząć sobie na wakacjach. Nie ukrywała, iż powód jest prosty - sama potrzebuje tego odpoczynku i nie chce brać na siebie odpowiedzialności za dzieci.
Ja zajmuję się wnukami codziennie. Budzę i szykuję jednego do szkoły. Piorę, sprzątam, gotuję. Bo od 3 lat mieszkają z rodzicami u mnie. Szykują sobie nowe mieszkanie. Wcześniej na każde wakacje były u mnie. Ja jeździłam do nich o 5 rano gdy były chore, aby rodzice mogli iść do pracy. Ale nie zostałabym z nimi, aby rodzice mogli wyjechać. Może gdybym nie zajmowała się nimi na co dzień i widywała ich dwa razy w miesiącu, byłoby inaczej
- wyjaśniła. "Nie dlatego, iż ich nie kocham. Kocham ich bardzo. Ale dlatego, iż jestem już zmęczona codziennością. Nie mam już tyle sił i cierpliwości. Może to się niektórym nie podobać. Ale takiej odpowiedzialności bym się nie podjęła. Nie daj Boże nieszczęścia i co? Co mi po upoważnieniu napisanym przez rodziców? A potem pretensje" - dodała.





Zarzucają im, iż nie chcą opiekować się wnukami. 'Uwielbiam być babcią'fot. shutterstock / Koltsov


Seniorka przytoczyła też historię swojej koleżanki, która przez tydzień sama zajmowała się wnukiem. Dziecko w tym czasie złamało nogę. I rodzice mieli później żal do niej, iż go nie upilnowała. "Trauma dla babci zostaje. Od tamtej pory koleżanka odmawia zostawania z wnukiem na dłużej. Uważam, iż jak się ma dziecko, to należy myśleć o nim, nie o przyjemnościach. Był czas wyjeżdżania i zabawy, a teraz jest czas wychowywania dziecka. Ja bym nie mogła odpoczywać. Ciągle bym myślała o dziecku. Wolałabym je zabrać ze sobą lub nigdzie nie jechać" - podsumowała.



"Zostaję z wnukami raz na jakiś czas. Wiem, iż rodzice też potrzebują chwil dla siebie"
Są babcie, które mają zupełnie inne zdanie odnośnie pilnowania wnuków. Nasza czytelniczka, pani Jadwiga ma 70 lat i czworo wnucząt i jak sama przyznaje - chętnie się nimi zajmuje, jednak nie jest to lekkie. - Na co dzień na pewno nie dałabym rady, jednak staram się pomagać. Opiekuję się dziećmi, jak są chore, zapraszamy je z mężem na ferie, nie na całe, ale na kilka dni. Od kilku lat zabieram też całą czwórkę na sylwestra, dzięki temu córka z zięciem i syn z synową mogą iść się pobawić i potańczyć - powiedziała nasza czytelniczka. Kobieta wyjaśniła, iż jej córka Maja i syn Igor też co jakiś czas wyjeżdżają na 2-4 dni bez dzieci. Początkowo mieli obiekcje i wyrzuty sumienia, jednak ona sama ich do tego zachęcała.
Zawsze chciałam podróżować, ale najpierw nie miałam pieniędzy, potem nie miałam pomocy przy dzieciach, a teraz już nie mam zbytnio sił i chęci. Dlatego tłumaczyłam córce i synowi, iż póki są młodzi - niech raz na jakiś czas lecą gdzieś sami, pozwiedzać, odpocząć, a ja się wnukami zajmę
- powiedziała. - Maja mi ostatnio przyznała, iż jest mi ogromnie wdzięczna, bo o ile często podróżuje z dziećmi, to te kilka dni sam na sam z mężem dobrze im robi. Wiem, iż rodzice też potrzebują chwil dla siebie, do tego podczas takich wyjazdów mogą sobie pozwiedzać więcej, co przy dzieciach jest utrudnione, bo który maluch lubi oglądać eksponaty w muzeum? - dodała rozbawiona.


Kobieta przyznaje jednak, iż na co dzień nie dałaby rady już zajmować się małymi dziećmi, bo jest to spora odpowiedzialność i ogromny wysiłek. Branie jednak do siebie wnuków co jakiś czas na weekend, czy kilka dni, choć jest męczące, jest też dla niej cudowne i pozwoliło stworzyć wspaniałą więź z dziećmi. - Wiem, iż jestem dla nich ważna i ta świadomość jest dla mnie bezcenna - podsumowała.
Czy uważasz, iż rodzice powinni wyjeżdżać bez dzieci? Co o tym myślisz? Napisz do nas: justyna.fiedoruk@grupagazeta.pl. Zapewniamy anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału