Czy dziecko musi mieć swój pokój? "Zastanawiamy się, czy odkładać na większe mieszkanie"

gazeta.pl 2 godzin temu
Czy małe mieszkanie może być przeciwskazaniem do posiadania dzieci? Zdania w tej kwestii są mocno podzielone. "Nie chciałabym wychowywać dziecka w ciasnocie bez prywatności, bo sama tak miałam" - napisała jedna z matek na forum rodzicielskim.
Pewna kobieta wyznała na forum rodzicielskim, iż wraz z mężem marzą o dziecku. Mają jednak problem w postaci zbyt małego, ich zdaniem, mieszkania.

REKLAMA





Mamy tylko dwa pokoje. Jeden to ,'sypialnio-jadalnio-salon', a w drugim jest duża szafa, moja toaletko-biurko i w sumie tyle, bo jest to mały pokój. Jak urodzi się dziecko, zmieści się tam łóżeczko i komoda. Nie wiem, czy odkładać jeszcze pieniądze i się przeprowadzić do większego mieszkania, czy tutaj wytrwać kilka lat
- napisała. Dodała, iż ma 36 lat, więc też nie chciałaby odwlekać chwili, gdy zostanie mamą. Z drugiej strony obawia się, iż w obecnym lokum nie ma choćby miejsca na zabawki. Zastanawiała się, czy ktoś z internautów miał ten problem i jak do tego wszystkiego podejść.


Zobacz wideo Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"



Pod jej wpisem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Zdania i rady były dość zróżnicowane. Większość komentujących uważała jednak, iż kobieta jest w takim wieku, iż nie powinna odwlekać ciąży na później, a na pewno nie z powodu wielkości mieszkania. "Jestem w ciąży - ósmy miesiąc, mieszkanie 50 m2. Mamy trzy pokoje. W jednym mieszkają nasze córki bliźniaczki prawie siedmioletnie, a mała będzie z nami w sypialni. Mamy dla niej łóżeczko i komodę… Ja bym nie czekała", "Jeśli chcesz być mamą - nie czekaj. Nigdy nie będzie odpowiedni moment".
Dziecko potrzebuje więcej miejsca i przestrzeni, jak idzie do szkoły, także macie wiele lat na decyzję o przeprowadzce. Większość czasu dzieci przebywają w przestrzeni wspólnej. Czasami staram się swoje dzieciaki wygonić do ich pokoi i jest to trudne, bo wolą siedzieć z nami. Także bez stresu
- pisali internauci. Niektórzy jednak uważali, iż mieszkanie autorki wpisu jest zbyt małe, by wychowywać w nim dziecko. "Ja nie polecam. Kiedy dziecko jest małe, ma stosunkowo mało potrzeb, jeżeli chodzi o przestrzeń, ale im większe dziecko, tym bardziej pragnie mieć miejsce tylko dla siebie. Kiedy to dziecko pójdzie do szkoły, gdzie wstawisz biurko? A większe łóżko? Przecież nie zawsze dziecko będzie w kołysce. Chyba iż planujecie przeprowadzkę do czegoś większego", "Nie chciałabym wychowywać dziecka w ciasnocie bez prywatności, bo sama tak miałam" - twierdzili.





Niektórzy rodzice zastanawiają się czy decydować się na dziecko, jeżeli mają małe mieszkanieShutterstock, autor: Artyom Sobolev





"Każdy rodzic chce dać dziecku wszystko, co najlepsze. W tym własny pokój"
Renata niedawno przeprowadziła się do większego mieszkania. Przyznała, iż z mężem podjęli taką decyzję właśnie po to, by córki mogły mieć oddzielne pokoje. - Mają 7 i 9 lat, do tej pory mieszkały w jednym. Dogadywały się, ale coraz częściej było widać, iż są sfrustrowane tym, iż nie mają tej własnej przestrzeni tylko dla siebie. Każdy rodzic chce dać dziecku wszystko, co najlepsze. W tym własny pokój i nie uważam, by było to egoistyczne.
Cieszę się, iż mieliśmy z mężem możliwość kupna większego lokum, bo wiem, iż nie każdy ma taką możliwość. Jak widzę, jak dziewczynki cieszą się, iż mogą ozdabiać swoje pokoje, jak chcą, układać w nich zabawki i spędzać czas, uważam, iż było warto
- powiedziała. - choćby ten wieloletni kredyt mniej boli - dodała ze śmiechem.


Grzegorz jest zdania, iż "dzieci muszą mieć swoje pokoje". - Nie chciałbym dzielić pokoju z bratem. Wiem, iż moje dzieciaki też, chociaż się kochają, chcą i potrzebują własnej przestrzeni. Rozumiem, iż są różne sytuacje finansowe, ale myślę, iż jednak warto dążyć do tego, by dzieci te pokoje swoje miały - stwierdził.
Dzieci Beaty mają wspólny pokój. Nasza czytelniczka nie ukrywała, iż chociaż synowie się dogadują i "nie jest źle", gdyby mogła, na pewno zadbałaby o to, by mieli własne pokoje. - Nie oszukujmy się, nie mają ich, bo nie stać nas na większe mieszkanie. Nie ma co tu dopisywać jakichś idei o tym, iż dzięki wspólnej przestrzeni są bardziej zżyci czy więcej czasu spędzają razem. Nie ma tragedii z tego wspólnego pokoju, ale gdybym mogła, to bym to zmieniła. Uważam jednak, iż brak możliwości zapewnienia dzieciom oddzielnych pomieszczeń nie powinien przesądzać o tym, czy zostać rodzicem, czy nie. W rodzinie ważniejsza jest miłość, zrozumienie, wsparcie, a nie wielkie mieszkanie czy dom. Wydaje mi się też, iż rodzicom udziela się wielka presja i czują się fatalnie, gdy nie spełniają oczekiwań społeczeństwa. - przyznała.



Kilkadziesiąt procent dzieci nie ma własnego pokoju
Wiele rodzin nie ma możliwości, by zapewnić dzieciom oddzielne pokoje. Jak wynika z badań Eurostatu - wiele lokali jest zbyt małych bądź ma za małą ilość pokoi dla wszystkich członków rodziny. "Nawet 64 procent dzieci w Polsce może mieć własny pokój – wynika z szacunków HREIT opartych o dane GUS i Eurostatu. Ale to znaczy też, iż około 36 procent pociech współdzieli pokój z rodzeństwem lub rodzicami. Nie jest to rozwiązanie idealne - szczególnie jeżeli przestajemy myśleć o kilkuletnich szkrabach, a zaczynamy o nastolatkach" - podał serwis ekonomista.pl.
Jak wynika z raportu "Potrzeby i aspiracje mieszkaniowe Polaków" 71 proc. naszych rodaków stwierdziło, iż dobre życie zapewnia posiadanie własnego mieszkania. Z kolei 69 proc. przyznało, iż brak własnych czterech ścian jest barierą, jeżeli chodzi o podjęcie decyzji o posiadaniu dzieci.
Czy Twoim zdaniem wielkość mieszkania powinna mieć wpływ na decyzję o dziecku? Zachęcamy do komentowania. Napisz do nas: justyna.fiedoruk@grupagazeta.pl. Zapewniamy anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału