Dlaczego okna w klasach są zwykle po lewej stronie? "To ma pomóc uczniom"

gazeta.pl 2 godzin temu
W polskich szkołach okna zwykle znajdują się po lewej stronie. Dlaczego? Chociaż może się wydawać, iż to przypadkowy zabieg, w rzeczywistości ma on ułatwić pracę uczniom. Jednak nie wszystkim, bo tylko tym, którzy długopis trzymają w prawej ręce.
Kiedyś bycie leworęcznym było czymś niegodnym, strasznym i wartym potępienia. Należało "to" gwałtownie wyplenić i nauczyć dzieci poprawnie (czyli w prawej ręce) trzymać ołówek. Uczniowie posługujący się lewą ręką byli uważani za niezdarnych. Przypisywano im choćby związki z czarną magią albo skłonności przestępcze. W szkole nie mieli łatwo, bo jak się okazuje, ciągle (nawet na siłę) przekładano im długopis z lewej do prawej ręki. Nie bez znaczenia były też okna w sali szkolnej. Zawsze po lewej stronie.

REKLAMA







Zobacz wideo Tym różni się nauka w Stanach od nauki w Polsce. "Nie siedzą w sali"



Praworęczność kiedyś była w cenie
- Mój dziadek był leworęczny. Wszystko robił lewą ręką, ale pisał prawą. Opowiadał też mrożące w żyłach krew historie, jak nauczyciel z wiejskiej szkoły przywiązywał mu sznurkiem do ciała lewą rękę, by w końcu nauczył się pisać prawą. A za każdym razem, gdy tylko sięgał po ołówek lewą ręką, dostawał linijką - opowiada pani Ania, nasza czytelniczka.
Chociaż świat dopasowany jest do osób praworęcznych, to dziś coraz częściej mówi się o tych, którzy posługują się lewą ręką. Jednak nie wszędzie, bo jak się okazuje, w szkole przez cały czas mają się dobrze stare zasady. Te dotyczą np. ustawienia ławek szkolnych, w których zasiadają uczniowie. Ławki stoją w taki sposób, aby okna w sali były zawsze po lewej stronie. "Zanim sale wypełniły się sztucznym oświetleniem, to właśnie słońce decydowało o tym, czy uczniowie dobrze widzą, co zapisują w zeszytach. Ustalono więc prostą zasadę: światło powinno padać z lewej strony. Dla osoby piszącej prawą ręką to jest komfortowe; uczeń płynniej wykonuje ruchy dłonią i mniej męczy wzrok. Z czasem ten funkcjonalny detal urósł do rangi standardu, który przestano kwestionować" - podaje portal bezprawnik.pl.


O tym ustawieniu ławek i krzeseł wspomina również FB, wpis na koncie Wiedza bezużyteczna. "Okna w klasach szkolnych umieszcza się zwykle po lewej stronie, aby zapewnić optymalne oświetlenie naturalne dla większości uczniów, którzy są praworęczni. Takie usytuowanie sprawia, iż światło dzienne nie tworzy cienia piszącej ręki na zeszycie, co poprawia komfort pracy i zapobiega nadmiernemu męczeniu wzroku" - czytamy w poście.



Praworęczność kontra leworęczność. Tu nie ma wygranych
Szacuje się, iż zdecydowana większość, czyli od 75 do 90 procent społeczeństwa jest praworęczna. Co za tym idzie, budynki (w tym szkoły) i inne rzeczy, np. narzędzia, są dostosowane właśnie do nich.



Dlatego klasy od lat projektuje się w ten sposób, by okna znajdowały się po lewej stronie sali. Wtedy praworęczni uczniowie mają najlepsze światło do nauki. I chociaż zostało to wprowadzone wiele lat temu, przywykliśmy do tego. Problem z dostosowaniem infrastruktury pozostał - i to nie tylko w postaci okien, ale również np. myszek komputerowych używanych podczas lekcji informatyki.
A Ty? Co sądzisz o takim ustawieniu szkolnych ławek? A może chcesz się podzielić swoją historią z czasów szkolnych? Napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl.
Idź do oryginalnego materiału