REKLAMA
Zobacz wideo
Dzieci konsultują się ze sztuczną inteligencją. "W szkole powinny być rozmowy"
"Nie chcę, by syn uczył się rosyjskiego"Odezwała się do nas pani Zofia (imię zostało zmienione), która opowiada swoją historię związaną z językiem obcym.W szkole mojego syna drugim językiem obcym jest rosyjski i koniec. Rozmawiałam z dyrektorem kilka razy, jeszcze gdy syn był w czwartej i szóstej klasie. Za każdym razem słyszałam to samo: nic nie da się zrobić, bo szkoła ma tylko nauczyciela rosyjskiego- wyznaje kobieta.Po czym przyznaje: W obecnej sytuacji politycznej naprawdę nie chcę, żeby moje dziecko uczyło się tego języka. Czuję, iż nie mam żadnego wpływu na decyzję, która dotyczy jego przyszłości - dodaje z oburzeniem w głosie. Rodzice mają różne spostrzeżeniaW kontekście trwającej wojny coraz więcej rodziców otwarcie mówi o tym, iż nauczanie rosyjskiego w szkołach powinno zostać przemyślane. Podobnego zdania jest Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich, a jego słowa cytuje Rzeczpospolita: To jest dobry moment na rozpoczęcie rozmowy o tym, jakie języki powinny być nauczane w szkołach. Myślę, iż jeżeli z taką inicjatywą wystąpią rodzice, język rosyjski powinien być zmieniony na inny.
Jak dodaje, choćby bez formalnych wniosków warto zadać sobie pytanie, czy uczniowie faktycznie są zainteresowani nauką tego języka. "Tym bardziej iż w niektórych szkołach uczniowie nie mogą wybierać między różnymi językami obcymi. A dobrze by było, gdyby taka możliwość w szkołach istniała".Ilu uczniów uczy się rosyjskiego?Z danych Ministerstwa Edukacji i Nauki wynika, iż rosyjskiego jako drugiego języka obcego uczy się w tej chwili 217 245 uczniów, w 17 348 klasach i 2 607 szkołach. Jak wyjaśnia rzeczniczka MEiN Anna Ostrowska, prawo oświatowe nie narzuca konkretnego języka. "Przepisy prawa oświatowego nie wskazują konkretnego języka obcego nowożytnego, który ma być obowiązkowo nauczany w danej szkole. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmuje dyrektor szkoły w porozumieniu z radą pedagogiczną i organem prowadzącym, uwzględniając m.in. możliwości w zakresie zatrudnienia nauczyciela posiadającego wymagane kwalifikacje" - tłumaczy."Za moich czasów uczyliśmy się francuskiego"Rodzice często wracają wspomnieniami do czasów, kiedy to sami zasiadali w szkolnych ławkach. - W szkole mojego dziecka jest tylko angielski i niemiecki. Za moich czasów drugim językiem był francuski lub rosyjski, do tego oczywiście angielski, jako ten pierwszy język - tak było pamiętam w liceum. Była możliwość wyboru. Dziś mam poczucie, iż możliwości są mniejsze, a decyzje zapadają bez realnego dialogu z rodzicami - dodaje.
A Ty, co o tym sądzisz? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.












