Plecak, kurtka, torba – już niedługo dyrekcje szkół będą miały prawo zajrzeć do rzeczy ucznia. MEN szykuje przepisy, które dla jednych będą koniecznym krokiem w stronę bezpieczeństwa, a dla innych niepokojącą ingerencją w prywatność dzieci. Po serii niebezpiecznych incydentów w szkołach granica między ochroną uczniów a kontrolowaniem ich na każdym kroku staje się wyjątkowo cienka.