Jak poinformowała w rozmowie z Faktem asp. sztab. Magdalena Hańdziuk, oficer prasowa KPP w Ostrzeszowie, policjanci otrzymali zgłoszenie od Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, o godz. 18.38. - Na miejsce od razu wysłaliśmy partol oraz zespół ratownictwa medycznego. Okazało się, iż w oknie leży chłopczyk, w wieku od 5 do 7 miesięcy. Dziecko było dobrze odżywione, zdrowe i zadbane. Nie miało żadnych śladów, świadczących o stosowaniu wobec niego przemocy - powiedziała Hańdziuk.
REKLAMA
Zobacz wideo Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"
"Nie był wyziębiony"
Policjantka stwierdziła też, iż chłopiec "był dobrze ubrany co do temperatury panującej na zewnątrz, nie był wyziębiony". Dziecko trafiło do Szpitala Rejonowego w Ostrzeszowie na oddział dziecięcy. Pozostanie tam jeszcze przez jakiś czas, a dalsze decyzje w jego sprawie podejmie wydział rodzinny Sądu Rejonowego w Ostrzeszowie.
Okno życia i co dalej?
Okna życia to miejsca, w którym rodzic może anonimowo zostawić swojego noworodka. Najczęściej znajdują się przy klasztorach szpitalach lub domach samotnej matki. Są zlokalizowane w dyskretnych, ale dostępnych całą dobę miejscach. Alarm informujący osoby prowadzące okno życia o fakcie, iż pojawiło się w nim dziecko, włącza się dopiero kilka minut później, żeby rodzic miało możliwość się oddalić i zachować anonimowość.
Zgodnie z procedurami, pozostawione w oknie życia dziecko jest przebadane przez lekarzy, zarejestrowane w USC i jeżeli nie wymaga pomocy medycznej, zostaje przekazane do pieczy zastępczej.
Czy twoim zdaniem okna życia są potrzebne? Daj znać w komentarzu lub napisz w wiadomości do redakcji: ewa.rabek@grupagazeta.pl.






![Małgorzata Tomaszewska o partnerze: Najważniejsze było dla mnie, czy mój syn go zaakceptuje [PODCAST]](https://m.mamadu.pl/3f099b66bde9ff4a8bfec0d4cc9df4be,1920,1080,0,0.webp)


