Barbara Nowacka występowała w popularnym programie młodzieżowym "5-10-15". Dla przyszłej minister była to pierwsza poważna przygoda z telewizją, która rozpoczęła się jeszcze w nastoletnim wieku. O kulisach swojego udziału w programie opowiedziała po latach podczas wizyty w "Dzień Dobry TVN". Jak wspominała, wszystko zaczęło się dość niepozornie, od szkolnej rekomendacji.
REKLAMA
Zobacz wideo Braun atakuje dziennikarzy i Nowacką. Złożył zawiadomienie do prokuratury
Moja pani polonistka wytypowała mnie i kolegę. Poszliśmy do jednego programu, a potem nas zaproszono do castingu no i ten casting udało mi się wygrać. Kolejną wygraną w tym castingu była również znana państwu Justyna Pochanke, dziennikarka przez wiele lat. To był regularny casting, kilkaset osób czekało, próby: jedna, druga, trzecia i tak się znalazłam w programie
- wspominała Barbara Nowacka.
Telewizja i pierwsza praca
Choć program adresowany był do dzieci i młodzieży, jak wspomina Nowacka, udział w nim wiązał się z dużą odpowiedzialnością. Nagrania pochłaniały całe soboty, wymagały przygotowania, koncentracji i dyspozycyjności. Młodzi prowadzący spędzali w studiu wiele godzin, często nagrywając te same fragmenty wielokrotnie, aż do uzyskania odpowiedniego efektu.
Jak podkreśliła Barbara Nowacka, "była to praca". Udział w programie nauczył ją systematyczności, odpowiedzialności i pracy zespołowej. Kontakty nawiązane w tamtym okresie przetrwały zresztą wiele lat i, jak sama przyznawała, do dziś utrzymuje relacje z osobami, które przewinęły się przez "5-10-15".
Epizod w modelingu
Na telewizji jednak się nie skończyło. Barbara Nowacka próbowała także swoich sił w modelingu, o czym również wspomniała w rozmowie w "Dzień Dobry TVN".
"Byłyśmy modelkami Tyszki, tak ponieważ Marcin musiał na kimś trenować. Ale jeszcze jedną rzecz powiem, Maria (Maria Niklińsks przyp. red.) też się interesuje życiem społeczno-politycznym, kandydowała w wyborach, bardzo jej kibicowałam, więc to się wszystko przenikało. To jednak było takie angażowanie się w coś fajnego, ciekawego, my żeśmy robili programy dla dzieci i młodzieży, ale tam było bardzo dużo innych rzeczy społecznych" - wyznała.
Barbara Nowacka ostatecznie wybrała inną drogę. Doświadczenia z tamtych lat np. praca pod presją czasu, publiczne wystąpienia, okazały się jednak bezcenne w późniejszym życiu zawodowym.
Chcesz opowiedzieć swoją historię? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.









%20(320%20x%20320%20px).jpg)


