Małgorzata pracowała w uzdrowisku pod Krakowem, do którego dojeżdżała koleją podmiejską. Podróż męczyła, ale wynagrodzenie było przyzwoite, a grafik umożliwiał łączenie pracy z przedszkolem. W cieplejszych miesiącach nie było problemu, ale zimą przy biletach do stacji było strasznie: ciemno, kilka ludzi, a garaże wciąż puste. Gdy wsiadła do samochodu, nie zaparkowano go przy garażu, ale […]