- Algorytmy podsuwają dzieciom i nastolatkom treści pobudzające lęki czy zachęcające do samobójstwa. Firmy, które pozwalają, by takie treści były na ich platformach, powinniśmy traktować jeżeli nie z ostracyzmem, to przynajmniej jako nieodpowiedzialne społecznie - mówi medioznawczyni Magdalena Bigaj.