Matura bez obowiązkowej matematyki? "Czas na ruch premiera"

gazeta.pl 2 godzin temu
Spór na temat obowiązkowej matematyki na maturze przez cały czas trwa. Jedni są zdania, iż to istotny przedmiot i nie należy go pomijać, drudzy uważają, iż matematyka jest "narzędziem segregacji i eliminacji, a nie wyrównywania szans" i dlatego lepiej będzie, jeżeli zostanie usunięta z obowiązkowej matury. Z początkiem stycznia 2025 roku do Sejmu wpłynęła petycja w tej sprawie.Od 2010 roku, po 25-letniej przerwie, matematyka ponownie stała się obowiązkowym przedmiotem maturalnym. Aby go zdać (na poziomie podstawowym), i tym samym uzyskać świadectwo dojrzałości, trzeba uzyskać co najmniej 30 procent z możliwych do zdobycia punktów.
REKLAMA




Dla wielu uczniów ten egzamin to prawdziwa zmora. - W tym roku podchodzę do matury i najbardziej boję się matematyki. Chodzę na korepetycje i liczę, iż zdam ten przedmiot, chociaż im bliżej maja, tym większe mam obawy - mówi w rozmowie z nami Magda, licealistka z Włocławka.

Zobacz wideo

Matura z matematyki. Czy powinna być obowiązkowa? Matematyczka: Tak, jest jedno "ale". "Nauczyciele powinni przechodzić testy psychologiczne"



To koniec obowiązkowej matury z matematyki? "Narzędzie segregacji i eliminacji"Nieco ponad rok temu, 9 stycznia 2025 r., do Sejmu została trafiła petycja w sprawie zniesienia obowiązkowej matury z matematyki. Jej autorka – mama uczennicy szkoły średniej i psycholog Anna Drożdż – argumentuje, iż "obecny system edukacyjny, który wymaga od każdego ucznia przystąpienia do egzaminu maturalnego z tego przedmiotu, nie odpowiada różnorodnym potrzebom, talentom, możliwościom intelektualnym młodych ludzi w Polsce".Dziś matura z matematyki to narzędzie do segregacji i eliminacji, a nie wyrównywania szans. Rozwój ma wiele twarzy. Są wśród uczniów wybitni: humaniści, baletnice, plastycy, przewodnicy turystyczni, hotelarze, uczniowie o zdolnościach lingwistycznych. Są także uczniowie z różnego rodzajami zaburzeniami takimi jak: FAS, dyskalkulia, zakłócenia orientacji w schemacie relacji przestrzennych, zakłócenia w wyobraźni przestrzennej, trudności w rozpoznawaniu i używaniu symboli, problemy z kopiowaniem liczb i obliczeń, problemy z zastosowaniem matematyki w zadaniach praktycznych, sztywność myślenia – niemożność wybrania adekwatnej strategii w rozwiązywaniu problemu i w zamianie strategii na inną, abstrakcyjność myślenia, czy spektrum autyzmu- zaznacza autorka.Kobieta podkreśla również, iż problem nie tkwi w samym przedmiocie, ale przede wszystkim sposobie nauczania. W petycji powołała się na raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK), z którego wynika, iż metody dydaktyczne są niedopasowane do poziomu uczniów, a klasy nie są dzielone według umiejętności, co sprawia, iż wielu maturzystów nie jest odpowiednio przygotowanych do egzaminu.


"Uważam, iż system maturalny winien być zmieniony. Język polski i język obcy bez zmian. A następnie dodatkowy przedmiot pisemny do wyboru z całego katalogu (matematyka, fizyka, chemia, geografia, biologia, historia czy inne) i oczywiście rozszerzenie lub inny wybór. Niemniej z wyłączeniem matematyki, gdyż najwięcej uczniów oblewa właśnie ten przedmiot. Niebywałe jest, iż młodzi ludzie wieku 18 lat mogą głosować, kupić legalnie: papierosy, alkohol, mogą uprawiać hazard, a nie mogą na swoim egzaminie dojrzałości dokonać wyboru przedmiotu obowiązkowego, który ich interesuje" - podkreśla Anna Drożdż.Pod petycją podpisało się już 23 811 osób (stan na 18 marca br.), a podpisów wciąż przybywa. Co dalej z petycją? MEN nie pozostawia złudzeńPropozycja usunięcia obowiązkowej matematyki na egzaminie maturalnym wywołała szeroką dyskusję, jednak Ministerstwo Edukacji Narodowej nie pozostawiło złudzeń. Resort jest zdania, iż to przedmiot, który weryfikuje kompetencje uczniów, a jego celem nie jest osiągnięcie wysokich wyników, ale sprawdzenie podstawowej wiedzy. Do sprawy odniosło się również sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, które jeszcze w czerwcu ubiegłego roku, zarekomendowało Komisji do Spraw Petycji nieuwzględnienie żądania będącego przedmiotem petycji.


W opinii BEOS – realizacja żądania petycji (czyli zniesienie obowiązkowej matury z matematyki) przyczyniłaby się do "obniżania motywacji do doskonalenia sposobu kształcenia matematycznego (począwszy od edukacji wczesnoszkolnej, poprzez wszystkie etapy edukacji szkolnej), jak również potęgowałaby 'ucieczkę od matematyki'". Zdaniem specjalistów z sejmowego Biura Ekspertyz takie rozwiązanie jedynie "kultywowałoby stereotypowy wizerunek matematyki oraz często fałszywy podział uczniów na 'humanistów' i 'umysły ścisłe' zamykający dużej części uczniów drogę do obiecujących ścieżek kariery. Utrudniałoby to pracę nad poprawą jakości kształcenia".Ta opinia jednak nie zamknęła sprawy. 20 marca 2025 r., petycja w sprawie zniesienia obowiązkowej matury z matematyki została skierowana do rozpatrzenia przez sejmową Komisję do Spraw Petycji. Jej członkowie podjęli decyzję o uchwaleniu dezyderatu, czyli dokumentu zawierającego postulaty lub uwagi w sprawach o istotnym znaczeniu, kierowanego do organów państwowych. W efekcie sprawa petycji, w której autorka postuluje zniesienie obowiązkowej matury z matematyki skierowana została nie tylko do resortu nauki, ale nieco szerzej, do Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.Jak podaje portal infor.pl, po otrzymaniu przez komisję odpowiedzi – petycja stanie się przedmiotem ponownych obrad komisji, która podejmie wówczas ostateczną decyzję co do tego, czy zdecyduje się na podjęcie inicjatywy ustawodawczej mającej na celu zniesienia obowiązkowego, pisemnego egzaminu maturalnego z matematyki. "Teraz czas na 'ruch' premiera" - czytamy na portalu infor.pl.A Ty co sądzisz o obowiązkowej maturze z matematyki? To dobre rozwiązanie? A może powinna ona zostać zniesiona? Napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl
Idź do oryginalnego materiału