"O dziewczynce, która połknęła chmurę tak wielką jak wieża Eiffla"

bajdocja.blogspot.com 2 miesięcy temu
.




Mimo baśniowego tytułu i baśniowej konwencji książka Romaina Puértolasa
"O dziewczynce, która połknęła chmurę tak wielką jak wieża Eiffla"
nie jest przeznaczona dla dzieci.

To pełna nieprawdopodobnych zdarzeń historia o tym, iż "chcieć znaczy móc"!
To opowieść o sile matczynej miłości, w której wszystko się może zdarzyć.
To także opowieść o dotrzymywaniu słowa i poczuciu winy.
Providence to francuska samotna listonoszka,
której udało się w końcu dopełnić formalności,
związanych z adopcją chorej marokańskiej 7-latki.

Mała Zahera cierpi na mukowiscydozę,
którą nazywa chmurą, zatykającą jej płuca.

Gdy Providence wybiera się do Afryki, by przywieźć stamtąd córkę,
uniemożliwia jej to chmura pyłu znad islandzkiego wulkanu.
Żaden samolot z paryskiego lotniska tego dnia nie wystartuje.
Kobieta postanawia więc polecieć bez samolotu!
Najpierw musi się nauczyć latać

I tu zaczyna się ciąg absurdalnych wydarzeń,
coraz dziwniejszych i bardziej szalonych.
Autor miesza rzeczywistość z nonsensem,
łączy w całość nieoczekiwane elementy,
czyniąc nawiązania do kultury i polityki.

Nie przepadam za takim książkami,
wciąż zastanawiałam się po co to wszystko.
Zakończenie wszystko wyjaśnia
i zatyka dech.



.
Idź do oryginalnego materiału