Jest wczesne popołudnie, piątek, święty dzień w islamie. Przez morze butów, bo w Turcji obuwie zdejmuje się przed wejściem do domu, brnę w stronę mieszkania sąsiadki. Jestem ostatnia, w obszernym salonie na kanapach siedzi już z dwadzieścia kobiet, których włosy zakrywają cienkie jak mgiełka chustki. Też dostaję taką od teściowej. Przykrywam głowę i wtedy zauważam panią domu. To moja sąsiadka, która dziś właśnie wyszła ze szpitala z noworodkiem w ramionach. Kuzynki i znajome spotkały się w tym kobiecym kręgu, by się modlić o pomyślność dla malucha. Jest z nami hoca – znawczyni Koranu. Zaczyna czytać stosowne sury świętej księgi, a śpiące dziecko przechodzi z rąk do rąk. Te kobiety, które nie zdążyły odwiedzić nowo narodzonego i jego mamy w szpitalu, przypinają mu do śpioszków złote monetki na małych agrafkach.
Od porodówki do wesela. Turcy kochają świętować
angora24.pl 6 godzin temu
- Strona główna
- Dzieci
- Od porodówki do wesela. Turcy kochają świętować
Powiązane
Polecane
Majówka na Litwie. Z Krakowa dolecisz za mniej niż 64 zł
35 minut temu
Co warto zobaczyć w Neapolu
49 minut temu
Ziewanie ma ukryty sens. I wcale nie chodzi o zmęczenie
2 godzin temu











