"Pan Nikt kontra Putin" to tchórzliwa inscenizacja. Zachodnia publiczność nie widzi, iż dała się oszukać [OPINIA]
Zdjęcie: Pasza Tałankin, bohater i współtworca filmu Pan Nikt kontra Putin
W założeniu ten film dokumentalny miał demaskować propagandę w rosyjskich szkołach. W rzeczywistości stał się przypadkowym przyznaniem się do winy. Putinowski reżim i jego agresja realizowane są w najlepsze wcale nie dzięki zaślepionym fanatykom. To właśnie nauczyciele tacy jak Paweł Tałankin sprawiają, iż propaganda jest skuteczna. Pozorowany opór za zamkniętymi drzwiami niczego nie zmienia.







