Pokazała, jak dzieli ojców odbierających dzieci ze szkoły. "Tych typów chcesz unikać"

gazeta.pl 1 godzina temu
Rodzice, którzy odbierają dzieci z placówek, często znają się z widzenia. Jedna z dziennikarek postanowiła "pogrupować" ojców uczniów według własnego rankingu. Wyniki jej zabawy mogą zaskoczyć.
Świat jest pełen stereotypów, a te nierzadko dotyczą także spraw związanych z rodzicielstwem. I chociaż nikt z nas nie lubi szufladkowania, bo przecież nie ma nic gorszego niż wtłaczanie kogoś w ciasne ramy danego typu osobowości, zdarza się, iż dość gwałtownie "przyklejamy ludziom etykiety".

REKLAMA





Tyczy się to także rodziców. Darryl Hannah Baker pokusiła się o skategoryzowanie i nazwanie kilku typów tatusiów, których często widuje przy szkolnej bramie. "Nie chcę się zbytnio rozwodzić w stylu Davida Attenborough, ale świat jest pełen niebezpieczeństw, a rozpoznanie typu ojca, na którego się trafi - czy będzie to 'flirciarz', czy 'tata labrador' - przypomina trochę tropienie dzikich zwierząt. Ale bez obaw. Chociaż ojców w szkołach jest wielu, zawęziłem ich listę do tych wyróżniających się typów" - pisze w swoim artykule na portalu dailymail.co.uk. I dodaje, iż z większością "nie chciałaby się zaprzyjaźnić".


Zobacz wideo Takim ojcem jest Radosław Majdan. "Jestem nadwrażliwy" [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]



Typy ojców spod szkolnej bramy
Tata flirciarz - to ten typ mężczyzny, który uwielbia prawić innym (głównie kobietom) komplementy. Zagaduje, jest bardzo pomocny i otwarty. Początkowo czujesz się w jego towarzystwie dobrze, jednak to tylko pozory. "Jego uprzejme komplementy niedługo zamieniają się w lawinę i nim się obejrzysz, będzie już na granicy poważnego flirtu. Kiedyś spotkałam pewnego flirciarza, który powiedział mi, iż jak na swój wiek wyglądam bardzo młodo (dzięki stosowaniu botoksu), a potem, iż moje ubrania są w trendach. Na początku się uśmiechałam i śmiałam, bo kto nie lubi komplementów. Ale teraz zaczynam myśleć, iż dałam się uśpić złudnemu poczuciu rodzicielskiej więzi, nie mając pojęcia, jak się z tego wyplątać" - pisze Baker.
Tata showman - z tym ojcem jest zawsze "super zabawa". Sypie z rękawa żartami i bardzo trudno zachować mu powagę. Zawsze dba o to, żeby być w centrum uwagi, niezależnie od tego, czy jest to szkolny plac zabaw, czy jednak szkolne występy. "Kiedyś widziałam typ showmana na przyjęciu dla dzieci, stał na środku basenu z piłeczkami i rzucał pociskami w dzieciaki. On miał super zabawę, reszta niekoniecznie" - czytamy w artykule.



Tata awaryjny - tego tatę widuję pod szkołą moich dzieci niezwykle rzadko i w zasadzie tylko wtedy, kiedy wydarzy się jakiś nagły wypadek. "On mniej więcej wie, o której zaczyna się szkoła, ale zapomina spakować dzieciom butelki z wodą, książki z biblioteki i strój na zajęcia sportowe. Jego dzieci będą zimą wchodzić do szkoły bez płaszczy, z krzywymi kucykami i pastą do zębów na twarzach. Ten tata bywa nieokrzesany, ale często okazuje się dobrym człowiekiem, z którym można prowadzić przyjemne rozmowy na temat nowych nauczycieli i tym podobnych rzeczy" - stwierdza Darryl Hannah Baker.
Tata "zbyt fajny na szkolne znajomości" - to mężczyzna, który uważa się za lepszego. Całe jego zachowanie, noszące ślady hipsterstwa, polega na unikaniu kontaktu wzrokowego. "Nie chce się angażować, nie chce rozmawiać… Uznaje, iż nie wie, kim jesteś, mimo iż wasze dzieci chodzą do tej samej klasy" - podaje autorka tekstu i dodaje, iż według jej spostrzeżeń to mężczyzna, który pracuje w branży artystycznej i zwyczajnie nie interesuje go nawiązywanie przyjaźni w szkolnej społeczności. "Nigdy nie będzie grał w drużynie piłkarskiej ojców ani nie będzie prowadził stoiska na letnim festynie" - dodaje.
Tata gawędziarz - to ten typ mężczyzny, który uwielbia pogawędki. "Zawsze ma na nie czas. Albo ochotę. I gada i gada, ale o nic nie pyta. Opowiada zawsze o sobie. Wiem, gdzie był na swoich ostatnich wakacjach, gdzie ma zarezerwowane tegoroczne wakacje i w jakie podróże chce się wybrać w 2027 roku" - stwierdza Baker.
Udręczony tata - sprawia wrażenie, jakby wszystko, co robił i mówił, było za karę. "Jest jak potulna myszka, której ani nie widać, ani nie słychać, a która chowa się za żoną, karierowiczką i duszą towarzystwa, osobą, która wiedzie prym i na zebraniu, i na placu zabaw" - zauważa autorka artykułu i dodaje, iż "udręczony tata jest trochę jak pomidorowa bez przypraw, bo niby lubią go wszyscy, ale jednak wolą kogoś innego, z wyrazem".



Najlepsi z najlepszych? Tata trofeum i tata labrador
Tata trofeum - to ponoć bardzo rzadki gatunek ojców i typ mężczyzny, który "na wszystko ma czas". "Pracuje na pół etatu, bo żona zarabia krocie i nigdy nie pojawia się przy bramie szkoły. To on odwozi dzieci do szkoły, odpowiada na wszystkie wiadomości na WhatsAppie i uczestniczy we wszystkich przyjęciach urodzinowych" - dowiadujemy się z wpisu.
Tata labrador - to ojciec, który zawsze ma pełno energii, i jak zauważa Darryl Hannah Baker, "to kwintesencja rodziców z placu zabaw. Wszystkie dzieci go uwielbiają, podobnie jak rodzice i nauczyciele. Zna imiona wszystkich i zawsze jest w pobliżu, żeby pomóc, gdy zostanie o to poproszony".
A Ty? Co sądzisz o wymienionych typach ojców spod szkolnej bramy? Czy któryś z nich jest Ci szczególnie bliski? Napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl.
Idź do oryginalnego materiału