"Poszukiwany tajemniczy złodziej książek" - Wydawnictwo Jedność

zwariowanetrio.blogspot.com 7 miesięcy temu

Zapewne zauważyliście i już wiecie, iż u nas książki dla dzieci mają szczególne miejsce w życiu codziennym domowników. Niezmiernie cieszę się, iż ta książka którą dziś pokażę trafiła do naszych rąk!!! Zaraz zrozumiecie dlaczego:)

"Poszukiwany tajemniczy złodziej książek" Wydawnictwo Jedność


Wspaniała książka dla dzieci opowiadająca o małym niezwykłym króliczku Rafciu, pomyślicie ale dlaczego niezwykłym?

Rafcio różnił się od innych króliczków...gdy inne marzyły o sałacie i marchewkach nasz bohater marzył o książkach...właściwie nie tylko marzył !!!! On bez przerwy chciał je czytać. Miał notesik, w którym zapisywał sobie wszystkie przeczytane książki i przyznawał im oceny w postaci marchewek.



Królik każdą wolna chwile spędzał na czytaniu, uwielbiał zapach książek i szelest przewracanych kartek, ale także lubił uczyć się nowych słów. On po prosty kochał książki... i wszystko byłoby fajnie, jakby nie to, iż zaczął czytać cudze książki i zabierał je do domu....kradł!!! A tak przecież się nie robi.



Pewnego dnia Artur - chłopak, który tak jak Rafcio bardzo lubił czytać książki zauważył w bibliotece, iż jego ulubiona książka zniknęła bez śladu i wtedy to Artur zorientował się, iż ktoś podkrada mu książkę...

Nie zostawił tak tego, postanowił złapać złodzieja na gorącym uczynku... Jak ta pełna humoru i perypetii przygoda się zakończyła? Tego nie zdradzę :) musicie sami zajrzeć do książki i się przekonać :)




Książka, która jest pełna humoru, ale i zarazem uczy czegoś bardzo ważnego - poszanowania książek !!!

Osobiście trochę rozumiemy Rafcia:) kocha książki tak jak my, ich dotyk, wertowanie stron i poznawanie ciekawych miejsc czy opowieści ale...brać coś co nie należy do nas i nie oddawać...oj tak nie powinniśmy postępować.

To co nas jeszcze urzekło w tej książce to z pewnością lektury, które Rafcio przeczytał, a mianowicie ich śmiesznie zmienione tytuły np. "Alicja w Krainie królików", "Hoppit", "Króliki z Bullerbyn" i inne...ciekawa jestem czy odszyfrujecie każdy? U nas obie dziewczyny śmiały się z nich, ale i odszyfrowały w mig;)



Dodatkowo przepiękne ilustracje, które zachęcają do przeglądania - nasza najmłodsza Ania jest tego przykładem z wielkim zainteresowaniem przyglądała się ze mną kolejnym stronom książki.

Polecamy !!!








Idź do oryginalnego materiału