Aborcja miała miejsce 10 lat temu. Miałam 24 lata, mieszkałam z chłopakiem. On mnie bił, zdradzał i psychicznie się nade mną znęcał. Gdy mu powiedziałam o ciąży, dostałam z pięści w twarz i słowa "jak chcesz urodzić, to się wynoś, nic wam nie dam".
Aborcja miała miejsce 10 lat temu. Miałam 24 lata, mieszkałam z chłopakiem. On mnie bił, zdradzał i psychicznie się nade mną znęcał. Gdy mu powiedziałam o ciąży, dostałam z pięści w twarz i słowa "jak chcesz urodzić, to się wynoś, nic wam nie dam".