
Są takie wyjazdy, po których człowiek wraca niekoniecznie wyspany, bo umówmy się, weekend z dziećmi nigdy nie jest sanatorium z ciszą nocną od 21:00 i książką czytaną bez przerw, ale wraca z czymś znacznie ważniejszym. Z taką głową trochę lżejszą, z ciałem przewietrzonym, z telefonem pełnym zdjęć i z poczuciem, iż przez dwa dni naprawdę […]











