Dysocjacja to zjawisko, które łatwo przeoczyć, ponieważ nie wiąże się z hałaśliwymi reakcjami ani wyraźnymi sygnałami alarmowymi. U młodych ludzi bywa odpowiedzią na przeciążenie emocjonalne, z którym nie potrafią sobie poradzić w inny sposób. Zrozumienie tego mechanizmu pozwala spojrzeć na zachowanie nastolatków z większym dystansem i zmniejsza ryzyko pochopnych ocen.
REKLAMA
Zobacz wideo Lucyna Kicińska: Dzieciaki mówią - to nie jest tak, iż ja się czuję niekochany, ja się czuję kompletnie niezrozumiany
Dysocjacja uruchamia się, gdy napięcie przekracza granice. To automatyczna reakcja układu nerwowego
Dysocjacja polega na czasowym odłączeniu świadomości od emocji, ciała lub otoczenia, kiedy natłok bodźców staje się zbyt silny. Układ nerwowy ogranicza wtedy odbiór wrażeń, aby zapobiec dalszemu przeciążeniu. Proces ten zachodzi poza kontrolą nastolatka i nie jest formą celowego unikania kontaktu.
W łagodnej postaci takie odłączenie zdarza się także osobom dorosłym, na przykład podczas monotonnych czynności lub długiego skupienia uwagi. U młodzieży obciążonej trudnymi przeżyciami reakcja ta może jednak występować częściej i utrzymywać się dłużej. Skutkiem bywa pogorszenie koncentracji, spowolnione reakcje lub wrażenie nieobecności, które są widoczne dla otoczenia.
Doświadczenia obciążające psychikę są w okresie dorastania częste. Nie zawsze mają gwałtowny przebieg
Źródłem przeciążenia dla młodego układu nerwowego mogą być zarówno pojedyncze zdarzenia, jak i długotrwałe napięcie. Wypadki, przemoc czy utrata bliskiej osoby to tylko część możliwych przyczyn. Równie istotne bywają przewlekłe konflikty w domu, presja szkolna, odrzucenie w grupie rówieśniczej oraz regularne nękanie w internecie.
Organizm nastolatka dopiero uczy się regulowania emocji, dlatego kumulacja takich doświadczeń może prowadzić do stanu ciągłego napięcia. Dysocjacja staje się wówczas sposobem na chwilowe zmniejszenie intensywności przeżyć. Choć przynosi krótkotrwałe poczucie ulgi, nie rozwiązuje problemu i z czasem może utrudniać codzienne funkcjonowanie w szkole i w relacjach społecznych.
Objawy dysocjacji bywają trudne do rozpoznania. Spokój zewnętrzny może maskować wewnętrzne napięcie
Nastolatki opisują ten stan jako poczucie oddzielenia od własnego ciała lub wrażenie, iż otaczający świat traci wyrazistość. Mogą mieć trudność z odbiorem dźwięków, przypomnieniem sobie fragmentów dnia albo reagować z opóźnieniem na polecenia. Z perspektywy dorosłych wygląda to często jak brak zaangażowania.
Opiekunowie zauważają niekiedy nagłe wycofanie, bezruch lub przeciwnie, silne reakcje emocjonalne bez jasnej przyczyny. Bez wiedzy o mechanizmach psychicznych takie zachowania bywają błędnie interpretowane jako zła wola. To sprzyja narastaniu napięć i osłabia poczucie bezpieczeństwa młodej osoby.
Reakcja otoczenia wpływa na przebieg epizodu. Spokojna obecność pomaga szybciej wrócić do równowagi
Podczas dysocjacji nastolatek często nie potrafi jasno komunikować swoich potrzeb ani samodzielnie się uspokoić. Najbardziej pomocna okazuje się spokojna obecność bez ocen i nacisku. Świadomość, iż ktoś jest obok i nie wymaga natychmiastowych wyjaśnień, sprzyja stopniowemu powrotowi do kontaktu z otoczeniem. Część młodych ludzi korzysta także z prostych działań, takich jak ruch, skupienie uwagi na oddechu lub bodźcach zmysłowych. Gdy epizody występują często lub są bardzo nasilone, potrzebna bywa profesjonalna pomoc. Odpowiednie wsparcie umożliwia naukę bezpieczniejszych sposobów radzenia sobie z napięciem i ogranicza ryzyko utrwalania się tego mechanizmu.















