Co stanie się z dziećmi przebywającymi w świnoujskichŚwinoujście traci szanse na rozwój – takich sobie malkontentów ekonomicznych wybraliście szkołach, jeżeli w czasie lekcji zostanie ogłoszony alarm? Gdzie mają się ukryć? Czy szkoły mają przygotowane miejsca schronienia? Kto zdecyduje o ewakuacji i dokąd zostaną zabrani uczniowie? To nie są już pytania z filmu katastroficznego. To pytania, na które rodzice mają prawo znać konkretną odpowiedź.
Polska od wielu miesięcy przygotowuje system ochrony ludności na sytuacje kryzysowe. Do 30 listopada 2026 roku na całym terytorium kraju obowiązuje drugi stopień alarmowy BRAVO oraz BRAVO-CRP. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informuje, iż stopień BRAVO wprowadzany jest w sytuacji zwiększonego i przewidywalnego zagrożenia.
13 września premier Donald Tusk podczas odprawy w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa powiedział, iż nie można wykluczyć, iż eskalacja rosyjskich działań będzie dotyczyła również terytorium Polski.
Skoro państwo otwarcie mówi o konieczności przygotowania się na zagrożenia, trzeba zadać bardzo proste pytanie:
CO STANIE SIĘ Z DZIEĆMI W ŚWINOUJSKICH SZKOŁACH?
Wyobraźmy sobie zwykły dzień.
Jest godzina 10.30. Rodzice są w pracy. Dzieci siedzą na lekcjach. Nagle pojawia się komunikat o zagrożeniu i zostaje uruchomiony alarm.
Co wtedy robi szkoła?
Czy dzieci pozostają w budynku?
Czy schodzą do piwnicy?
Czy szkoła posiada pomieszczenie spełniające wymagania miejsca doraźnego schronienia?
Czy rozpoczyna się ewakuacja?
Jeżeli tak – dokąd?
I najważniejsze:
Czy nauczyciele wiedzą dokładnie, co mają zrobić?
Nie wystarczy powiedzieć, iż istnieją „procedury bezpieczeństwa”.
Rodzic powinien wiedzieć, co konkretnie stanie się z jego dzieckiem.
Rodzice, zapytajcie dyrekcję szkoły
Podczas najbliższego zebrania warto zadać jedno bardzo konkretne pytanie:
„Proszę mi powiedzieć krok po kroku, co stanie się z moim dzieckiem, o ile podczas lekcji zostanie ogłoszony alarm związany z zagrożeniem militarnym lub koniecznością schronienia ludności?”
A potem kolejne: gdzie znajduje się miejsce schronienia dla uczniów tej szkoły, ilu ludzi może pomieścić, czy wszyscy uczniowie i pracownicy się tam zmieszczą, kto zarządza ewakuację, gdzie znajduje się miejsce zbiórki i w jaki sposób rodzice zostaną poinformowani o miejscu pobytu dzieci.
To powinny być konkretne odpowiedzi, a nie ogólne zapewnienia.
Świnoujście modernizuje schron. Pomieści około 300 osób
Miasto poinformowało w czerwcu 2026 roku o przygotowaniach do modernizacji schronu przy ul. Wyspiańskiego 51 i 51a.
Obiekt może pomieścić około 300 osób. Miasto wybrało wykonawcę dokumentacji projektowo-kosztorysowej, której celem jest określenie zakresu prac potrzebnych do dostosowania obiektu do funkcji miejsca doraźnego schronienia.
Koszt samego przygotowania dokumentacji wynosi 157 440 zł brutto. Miasto podkreśla jednocześnie, iż zanim obiekt będzie mógł pełnić funkcję ochrony ludności, konieczne są prace modernizacyjne.
To ważna informacja.
Ale 300 miejsc pokazuje również skalę problemu. Świnoujście liczy dziesiątki tysięcy mieszkańców, a każdego dnia tysiące dzieci i młodzieży przebywają w szkołach i przedszkolach.
Dlatego pytanie o miejsca ochrony dla uczniów jest całkowicie zasadne.
A gdzie mają schować się uczniowie poszczególnych szkół?
Na oficjalnym portalu miasta znajduje się również informacja o aplikacji „SCHRONY”, przygotowanej na podstawie prowadzonej przez Państwową Straż Pożarną inwentaryzacji.
Miasto samo podkreślało jednak, iż była to pierwsza faza inwentaryzacji, obejmująca zarówno budowle ochronne, jak i potencjalne miejsca doraźnego schronienia. Nie każde miejsce wskazywane jako MDS jest więc schronem chroniącym przed skutkami działań wojennych.
To bardzo istotne rozróżnienie.
Schron, ukrycie oraz miejsce doraźnego schronienia nie oznaczają tego samego. Obowiązujące przepisy rozróżniają te kategorie, a państwo prowadzi Centralną Ewidencję Obiektów Zbiorowej Ochrony.
Nowe przepisy już obowiązują
Od 29 maja 2026 roku obowiązują znowelizowane przepisy dotyczące ochrony ludności i obrony cywilnej.
System obejmuje między innymi organizowanie schronów, ukryć i miejsc doraźnego schronienia, ostrzeganie ludności oraz przygotowanie struktur państwa i samorządów do działania podczas zagrożenia.
Co szczególnie ważne w kontekście szkół, w rządowych programach finansowania ochrony ludności wskazywano również możliwość modernizowania miejsc doraźnego schronienia ze szczególnym uwzględnieniem placówek oświatowych.
A więc szkoły są jednym z miejsc, o których państwo myśli w ramach systemu ochrony ludności.
Tym bardziej rodzice powinni wiedzieć, jak wygląda to w praktyce w Świnoujściu.
W Świnoujściu obowiązuje już podwyższony poziom bezpieczeństwa
Przykładem jest Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Świnoujściu, która we wrześniu poinformowała o przedłużeniu obowiązywania stopnia BRAVO.
Szkoła wskazuje między innymi na zakaz wstępu osób postronnych oraz konieczność zwracania szczególnej uwagi na nietypowe zachowania, pozostawione pakunki czy samochody znajdujące się w pobliżu miejsc zgromadzeń.
To pokazuje, iż procedury bezpieczeństwa nie są już wyłącznie teorią.
Ale najważniejsze pytanie przez cały czas brzmi: gdzie są dzieci?
Jeżeli alarm zostanie ogłoszony w czasie lekcji, rodzice mogą znajdować się kilkanaście kilometrów od szkoły.
Niektórzy będą w pracy.
Inni mogą pracować w służbach, szpitalu, porcie, straży pożarnej, policji albo wykonywać zadania związane z funkcjonowaniem infrastruktury krytycznej.
W realnej sytuacji kryzysowej natychmiastowe odebranie dziecka ze szkoły może być niemożliwe.
Dlatego system musi działać bez udziału rodziców przynajmniej w pierwszych minutach i godzinach kryzysu.
Nauczyciel musi wiedzieć, gdzie prowadzić klasę.
Dyrektor musi wiedzieć, kiedy zarządzić pozostanie w budynku, a kiedy ewakuację.
Rodzice muszą wiedzieć, gdzie szukać dziecka.
Nie pytajmy o to dopiero wtedy, gdy zawyją syreny
Najgorszym momentem na zastanawianie się nad procedurami jest chwila, w której alarm już trwa.
Dlatego pytania trzeba zadawać teraz.
Gdzie mają schować się uczniowie SP1?
Gdzie uczniowie SP6?
Gdzie dzieci z pozostałych szkół i przedszkoli?
Czy każda placówka ma wyznaczone miejsce ochrony?
Czy nauczyciele zostali przeszkoleni?
Czy odbyły się ćwiczenia?
Czy rodzice znają procedury?
Czy szkoły posiadają zapasy wody, apteczki, źródła światła i awaryjną łączność?
To są pytania dotyczące bezpieczeństwa dzieci, a nie polityki.
Świnoujście wydaje miliony na ochronę ludności
Według informacji Urzędu Miasta w 2025 roku Świnoujście otrzymało ponad 1,9 mln zł z budżetu państwa na działania związane z ochroną ludności i obroną cywilną.
Zakupiono między innymi 500 łóżek polowych, 200 śpiworów, agregaty, sprzęt przeciwpowodziowy, stacje zasilania, wyposażenie medyczne oraz 3600 racji żywnościowych.
W 2026 roku miasto ma otrzymać kolejne ponad 2,2 mln zł.
Łącznie wydatki na poprawę bezpieczeństwa w latach 2025–2026 mają przekroczyć 4,1 mln zł.
To konkretne działania.
Teraz mieszkańcy powinni otrzymać równie konkretną informację dotyczącą swoich dzieci.
Rodzicu – zadaj jedno pytanie
Nie pytaj:
„Czy szkoła jest przygotowana?”
Bo odpowiedź może brzmieć:
„Tak”.
Zapytaj inaczej:
„Proszę powiedzieć dokładnie, gdzie zostanie zaprowadzone moje dziecko, jeżeli podczas lekcji zostanie ogłoszony alarm i będzie konieczne schronienie uczniów?”
To pytanie, na które każda placówka powinna mieć jasną, praktyczną odpowiedź.
Bo kiedy zabrzmi alarm, nie będzie już czasu w szukanie procedur w segregatorze.







