REKLAMA
W tym roku miał wyjątkowo długie wakacje, bo odgórna przerwa w żłobku i przedłużający się remont, sprawiło, iż był z nami non stop ponad 5 tygodni. Nie było to łatwe zadanie, bo organizacja pracy plus jeszcze sprawy związane z remontem mieszkania wymagały sporego zaangażowania i dużych nakładów energii, co z bólem serca muszę się przyznać, odbijało się na dziecku- wyznała. - Dlatego cieszę się na 1 września, bo wracamy do swojego rytmu, do swojego planu dnia, gdzie jest czas na obowiązki, ale też i życie rodzinne. Muszę też się przyznać, iż na pewno będę musiała zrobić synkowi detoks od bajek, których ostatnio z pewnością było zbyt dużo - dodała.
Zobacz wideo
Jakich prezentów nie dawać nauczycielowi?
Podobne zdanie ma Dominika, matka drugoklasisty i przedszkolaka. - Dużo się działo podczas tych wakacji, mieliśmy dużo różnych obowiązków. Staraliśmy się, jak mogliśmy, żeby zorganizować dzieciom ciekawie czas, chociaż wiem, iż nie zawsze się udało. Przyznam, iż jestem zmęczona i mam wyrzuty sumienia, iż to mówię, ale cieszę się, iż dzieci wracają do szkoły. Po dwóch miesiącach czuję się, jakby przebiegło po mnie stado słoni - podsumowała.
Rozpoczęcie roku szkolnego Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
"To były fajne wakacje, ale męczące"Alina przyznała, iż wakacje z dziećmi były fajne. Nie zmienia to faktu, iż i ona czeka, aż dzieci wrócą do szkoły i zerówki.
Choć dwa miesiące spędzone razem były naprawdę interesujące i kreatywne, to z drugiej strony były też dość męczące. Połączenie pracy z opieką nad dziećmi potrafi zmęczyć i dać nieźle w kość- przyznała. - Ale coś czuję, iż już po pierwszym tygodniu zatęsknię za domem, który od samego rana żył i tętnił euforią - dodała.Nieco inne zdanie ma Maja, która... żałuje, iż wakacje dobiegają końca. - Momentami było ciężko, bo dzieci się nudziły, a my z mężem nie mieliśmy tyle urlopu. Jednak rano nie było stresujących poranków, bo dzieci nie musiały biec do szkoły na 8.00, nie trzeba było w nerwowej atmosferze jeść śniadania, pakować śniadaniówek. Mam wrażenie, iż w domu było więcej luzu i spokoju. I chociaż zewsząd słyszę, iż rodzice cieszą się, bo dzieci wracają do szkoły, to ja mam zupełnie inne odczucia - powiedziała.Organizacja czasu, zwłaszcza dla małych dzieci, wymaga od rodziców sporych nakładów sił. Jedną kwestią jest logistyka i tak przyziemne sprawy, jak chociażby zaplanowanie posiłków dla całej rodziny, drugą zasoby emocjonalne. Większość rodziców sprawuje w wakacje opiekę nad dziećmi, równolegle pracując. To bardzo obciążające i natłok obowiązków sprawa, iż po prostu trudno wyłączyć głowę i oddać się swobodnej zabawie. A jakie są Wasze doświadczenia? Cieszysz się, iż rozpoczyna się rok szkolny i dzieci wracają już do szkoły? A może jest Ci przykro, iż dom "nie będzie przez cały dzień tętnił życiem"? Napisz do nas: justyna.fiedoruk@grupagazeta.pl. Zapewniamy anonimowość.