Po prostu nielubiana

newsempire24.com 5 godzin temu

Posłuchaj surowo rzekł teść, patrząc na Dariusza przyjęliśmy cię do naszej rodziny, traktujemy cię jak człowieka, a ty odmawiasz nam drobnych przysług? Nieładnie, zięciu! Trzeba szanować rodziców żony. A gdy przyjdzie co się stać, nie będziesz mógł do nas zwrócić się po pomoc?

***

Jadwiga przyszła na świat, kiedy jej matce ledwie skończyło dziewiętnaście wiosen. Wczesna macierzyństwo stało się kamieniem węgielnym, który zakłócił plany młodych rodziców, więc pierwsze lata dziewczynki oddała pod opiekę babci. Rodzice uczyli się, a babcia Jadwigi stała się jej pierwszą i najpewniejszą podporą w życiu.

Ślub zawarto już po narodzinach córki, ale prawdziwy rodzinny porządek ukształtował się dopiero, gdy Jadwidze skończyło sześć lat. Wtedy rodzice wzięli ją ze sobą, przeprowadzili się z małej wsi pod Krakowem do Łodzi i zapisali do pierwszej klasy.

Od początku w nowym domu nie panował ład. Ojciec, sprawujący przyzwoite stanowisko w pracowni przemysłowej, nie okazywał ani żonie, ani córce żadnego zainteresowania. Jego życie wypełniały częste wyjścia, romanse i huczne uczty. Matka, natomiast, znikała w pracy aż do późnej nocy. Jadwiga, pozostawiona samej sobie, spędzała dni na dworze. Nieregularne, zimne i skromne posiłki pozostawiły trwały ślad rozwinął się u niej przewlekły zapalenie żołądka. Gdy choroba się nasilała, matka woziła ją po kolejnych przychodniach, co później stało się narzędziem nacisku.

W domu nie było pojęcia granic prywatności ani prawa do własnego zdania. Każde życzenie dziewczynki było tłumione od razu. Gdy próbowała obronić swoją pozycję, wybuchał kłótliwy spór, a ona była określana jako niewdzięczna.

Starałam się dla ciebie, a nie dostanę od ciebie ani odrobiny wdzięczności! Tyle cierpień mi zadałaś, tylko Bóg wie wykrzykiwała matka precz od moich oczu!

Kryzys osiągnął szczyt przy pozornie niewinnym konflikcie, gdy nastolatka odmówiła udziału w wieczornej sesji zdjęciowej rodziców z gośćmi. Matka wybuchła:

Głupek! Jakże mnie przed ludźmi kompromitujesz? Przebierz się natychmiast i wyjdź! Już teraz!

Mamo, nie chcę zdjęć upierała się Jadwiga chcę spać! Muszę wstać wcześnie dodała.

Matka rzuciła się na córkę pięściami, ojciec interweniował, aby ich rozdzielić, po czym rzekł Jadwidze, iż marzy o innym dziecku, ale z jakiegoś powodu nie może go mieć.

Gdybym mógł, wyrzuciłbym cię z domu tej chwili! złośliwie dodał szkoda, iż nie mamy kolejnych dzieci! Gdyby choć raz pojawiła się szansa, oddałbym cię do domu dziecka!

***

Jadwiga nie miała przyzwolenia na nie. Matka coraz częściej nazywała ją bezużyteczną i niewdzięczną małolatką. Dopiero gdy Jadwidze skończyło szesnaście, a w rodzinie pojawiła się przygarnięta córka, matka po raz pierwszy złagodziła ton, co jednak stało się dla Jadwigi dodatkowym, ciężkim stresem.

Przynajmniej jesteś naszym złotem westchnęła matka, patrząc, jak przygarnięta dziewczynka w napadzie furii rzuca naczynia na podłogę, bo odmówiła kupna komputera tak jak wszyscy nigdy nie sprawiała ci problemów! Posłuchała twojego ojca, zgodziła się na opiekę Teraz problemów nie będzie

Nikt nie wiedział, iż w szkole Jadwiga była bita i zamykana w szatniach. Nienawidzono jej otwarcie i zamiast spróbować przyjaźni, dręczono ją całym stadem rówieśników. Jadwiga nigdy nie skarżyła się nie widziała w tym sensu. Co miałaby zrobić, gdyby nie ktoś stanął w jej obronie?

Wybrała studia prawnicze pod presją rodziców, chcąc zdobyć ich aprobatę. To jednak nie pomogło; zaczęli ją krytykować, iż nie znajduje swojego miejsca w życiu.

Po co ci prawo? parsknął ojciec nic ci nie wzejdzie poza łańcuchem w fabryce. Jesteś bez talentu! Przynajmniej mogliby cię jakoś przyjąć

Jadwiga milczała i znosiła. Cierpiała, ale marzyła, by jak najszybciej wyrwać się z kajdan, które tak starannie wiązali jej rodzice. Była wyczerpana.

***

Kiedy w końcu wyszła za mąż, rodzice wywołali przedślubny skandal, oskarżając ją o egoizm, zdradę ich planów i o to, iż brała ich pieniądze. Rzeczywiście pożyczyła od nich niewielką sumę, chcąc wnieść własny wkład w ten przełomowy dzień. Matka nie przestawała ciągle obciążać córkę swoimi problemami.

Rozumiesz, Jadwigo, ile wysiliśmy się dla ciebie? rzekła matka, gdy Jadwiga próbowała odmówić pomocy przy kolejnym wydarzeniu.

Rozumiem, mamo, ale my z Dariuszem staramy się stanąć na nogi, mamy własne troski odparła ostrożnie Jadwiga nie mamy czasu w to wszystko!

Jakie jeszcze troski? Twoje troski są nasze! Twój mąż ma to pojąć wtrącił się ojciec a my tylko prosimy o mały gest: odebrać zakupy, przynieść je do restauracji, zająć się młodszą, gdy my będziemy na przyjęciu.

Tato, Dariusz pracuje do późna, a jutro ma ważne spotkanie spróbowała wtrącić Jadwiga.

Spotkanie? Ważniejsze niż rodzina? Zapomniałaś, jak ciężko nas było cię wychować? Twoje choroby, twój nie do zniesienia charakter! podniósł głos matka.

Mamo, mówisz o chorobach, które wzięły się, kiedy wy byliście zajęci pracą i innymi sprawami. Nie pamiętam, żebyś mnie kiedykolwiek naprawdę wychowywała wymamrotała Jadwiga, czując gorycz.

Niewdzięczna! Nie wiesz, co to być rodzicem! Gdyby nie my, skończyłabyś na ulicy! wykrzyknęła matka żyłabyś z babcią w biedzie!

Mamo, jestem wam wdzięczna, ale nie muszę poświęcać całego życia wam! Prosimy tylko o odrobinę własnej przestrzeni westchnęła Jadwiga.

Przestrzeń? Właśnie się ożeniliście, a już myślicie o sobie! Daliśmy wam dach nad głową, wychowaliśmy was! nalegał ojciec a wy odmawiacie?

Mamo, nie macie już nic wspólnego z naszym mieszkaniem odpowiedziała Jadwiga, nawiązując, iż ich własne mieszkanie z Dariuszem jest na kredyt, który spłacają we dwoje.

jeżeli jesteście tak samodzielni, to czemu wciąż nie masz porządnej pracy, a wolisz kręcić się w jakichś kontraktach? I dlaczego nie oddaliście nam pieniędzy za naukę? wbił ojciec kolejny cios podbrzuszem wy nas wykształciliście. Gdzie przynajmniej podziękowanie?

Jadwiga nie wytrzymała i zwróciła się do ojca:

Tato, możesz przynajmniej przestać ją wspierać w tym szaleństwie?

Jadwigo, nie zaczynaj odpowiedział ojciec spokojnie, ale stanowczo matka ma rację. Prosimy cię o niewiele. A twój mąż musi znać swoje miejsce. Nic mu się nie stanie, jeżeli nas przywiezie. Jesteśmy rodziną.

Dariusz nie musi was wozić! Nie jest taksówkarzem! w głosie Jadwigi zabrzmiały nuty histerii.

Co to za bezczelność?! Jak śmiesz podnosić głos przed ojcem?! matka podeszła bliżej.

Dariusz, który do tej pory milczał, nie wytrzymał:

Dość! Przestańcie na nią krzyczeć! Wziąłem tę dziewczynę pod swoją odpowiedzialność. Co wy? Czyżbyście chcieli, żebym wam służył?

Kim jesteś, żeby nam rozkazywać? wybuchł ojciec wziąłeś moją córkę, przyjęliśmy cię do rodziny i z wdzięczności powinieneś nam pomagać!

Kocham Jadwigę i chcę, by była szczęśliwa. Od dnia ślubu nie dajecie nam ani chwili spokoju powiedział stanowczo Dariusz albo zamieszkamy własnym życiem, albo nie będzie z nią kontaktu!

Jadwiga spojrzała najpierw na męża, potem na rodziców.

Jadwigo, nie możesz! Zdradzisz nas?! zaszumiała matka jesteś naszą córką! Tak wiele dla ciebie zrobiliśmy…

Pamiętam, mamo szepnęła Jadwiga, zaciskając pięści pamiętam wszystko, co nam wyrządziliście, jak nas poniżaliście, biuliście. Pamiętam, iż chcieliście inne dziecko. Pamiętam

Niewdzięczna! rozbrzmiał głos matki jak dzwonek.

Nie, mamo. Jestem już dorosłą kobietą, mam własną rodzinę. Dariusz ma rację: będziemy żyć własnym życiem. Możecie nie dzwonić, dopóki nie nauczcie się szanować naszych decyzji.

Pierwsze dni tak zwanej wolności były napięte. Rodzice dzwonili, grozili, próbując szantażować milczeniem, ale Jadwiga i Dariusz trzymali się. Jadwiga postanowiła odebrać ojcu jedyną szansę do krytykowania zamierzała spłacić rodzicom pieniądze za naukę. Para oszczędzała na wszystkim, by szybciej uwolnić się od długu.

Najtrudniejsze były wybuchy Jadwigi. Walka o prawo do własnego życia wymusiła na niej konfrontację z latami psychicznym naciskiem. Dariusz był jej oparciem, jej skałą.

Damy radę, Jadwulu. Z pewnością damy radę!

Udało się. Potrzebny im był rok, by spłacić rodzicom całą należność oni wystawili rachunek na pięćset tysięcy złotych, choć na edukację wydali dwa razy mniej. Po zwrocie pieniędzy Jadwiga z pokojem duszy zerwała wszelkie kontakty. Rodzice nie śpieszyli się z odbudową więzi wciąż czuli się zranieni swoją niewdzięczną córką.

Idź do oryginalnego materiału