Do redakcji eDziecko.pl napisała pani Dorota (nazwisko do naszej wiadomości), która była zaskoczona tym, co zobaczyła w sklepach z pamiątkami w popularnej miejscowości narciarskiej. "Pojechałam z dziećmi na kilka dni w góry. Nie jestem specjalnie pruderyjna, ale to mnie zszokowało i zniesmaczyło" - zaczęła swoją wiadomość. "Chodzi o regionalne wódki i nalewki, które tam można kupić dosłownie na każdym kroku. Półki się pod nimi uginają, zarówno w sklepach, jak i na ulicznych straganach" - wyjaśniła.
REKLAMA
Zobacz wideo Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"
Czytelniczce jest wstyd
"Nie chodzi tylko o to, iż widocznie nie potrafimy wyprodukować jakichś sensownych regionalnych suvenirów, tylko alkohol, ale też o jego nazwę: Kurnwica, zapisywana w taki sposób, iż "n" jest praktycznie niewidoczne. Żenujące" - stwierdziła pani Dorota. "Wstyd mi, iż coś takiego jest w miejscowości, do której przyjeżdżają rodziny z dziećmi, turyści z zagranicy. Nie chcę wiedzieć, co myślą sobie Czesi i Słowacy, których tu jest sporo, gdy widzą napisy na tej najpopularniejszej w tym miejscu pamiątce" - dodała nasza czytelniczka.
Dla rodziców pół litra, a dla dziecka Labubu
W dalszej części wiadomości jej autorka ubolewa, iż kupienie pamiątki z wyjazdu, która nie jest tandetna lub po prostu brzydka, graniczy z cudem. A dla najmłodszych takie drobne zakupy są bardzo ważne. "Butelki są tak wyeksponowane, iż nie sposób nie zwrócić na nie uwagi, często stoją na wysokości oczu dzieci. Już chyba naprawdę wolę plastikowych górali made in China niż niby zabawne alkohole wulgarnymi etykietami" - stwierdziła.
"Dla rodziców pół litra, a dla dziecka Labubu. Jak to o nas świadczy?" - spytała retorycznie. Dodała, iż na nieszczęście w tej sytuacji jej dzieci są na etapie nauki czytania: "Musiałam więc wytłumaczyć, czym jest Rżnięta kurnwica i na czym polega ten januszowy żarcik".
A ty? Co sądzisz o tej sytuacji? Czytelniczka jest słusznie oburzona, czy przesadza? Daj znać w komentarzu lub napisz w wiadomości do redakcji: ewa.rabek@grupagazeta.pl,








![Marta Lech-Maciejewska: Zdecydowałam się powiedzieć dzieciom, iż mam raka [PODCAST]](https://m.mamadu.pl/46b62e21d5fa11d527d4933da035875b,1920,1080,0,0.webp)






