Dla millenialsów, pokolenia X i boomerów alkohol stanowi część życia społecznego. Chrzciny dziecka, wesele, urodziny, imieniny, a choćby świąteczne obiady to okazje, przy których często serwowany jest alkohol. Pokolenie Z odchodzi jednak od tego zwyczaju. Młodzi, którzy właśnie wkraczają w świat dorosłych, przyznają, iż piją znacznie mniej niż starsze generacje.
REKLAMA
Zobacz wideo Żulczyk i Strachota: To jest fajne w trzeźwieniu
Zetki wolą matchę od lampki wina? To ważna zmiana, która dzieje się na naszych oczach
Pokolenie Z (zetki, zoomersi) to osoby urodzone w latach ok. 1995 - 2012 i pierwsze pokolenie wychowane w pełni w dobie internetu i zaawansowanych technologii. Są innowacyjni, myślą kreatywnie i nieszablonowo, stawiają na umiejętności miękkie i cenią balans między życiem zawodowym a prywatnym. To też osoby świadome społecznie. To ostatnie sprawia, iż to właśnie oni, jak pokazują niektóre badania, mówią stanowcze "nie" alkoholowi. Trend NoLo (no alco, low alco), co oznacza picie bezalkoholowych lub niskoalkoholowych trunków i staje się coraz bardziej popularny.
"Generacja Z redefiniuje podejście do alkoholu. Pije go aż o 87 procent mniej niż poprzednie pokolenia. Mniej procentów, więcej świadomości. Zdrowie, balans, dobra energia i wybory, które naprawdę mają sens" - czytamy w instagramowym poście na profilu BrainMarket.pl.
Jak podaje "NY Times", dane z National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholism wskazują, iż spożycie alkoholu w Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatnich lat ogólnie wzrosło. Jednak w przypadku młodych ludzi sięgających po ten rodzaj używki, zauważalny jest trend spadkowy. "Z badań przeprowadzonych przez National Institute on Drug Abuse wynika, iż w tej grupie konsumpcja alkoholu w ciągu ostatniego miesiąca, ostatniego roku i w ciągu całego życia zaczęła spadać około roku 2000. Oznacza to, iż spadki dotknęły zwłaszcza pokolenie Z, czyli osoby urodzone w latach 1997-2012, oraz niektórych Milenialsów, urodzonych w latach 1981-1996" - czytamy na portalu "Rzeczpospolita".
Badania przeprowadzono za oceanem, ale także polscy znawcy rynku potwierdzają, iż u nas tendencje są podobne. Pokolenie Z spożywa mniej alkoholu w porównaniu do poprzednich generacji. Chodzi głównie o napoje takie jak piwo czy wódka. Zamiast tego "zetki" wybierają o wiele lżejsze trunki albo w ogóle rezygnują z napojów alkoholowych. Zamawiają w barach i restauracjach dobrą kawę, smoothie lub popularną matchę.
Ma to też oczywiście swoje odbicie w światowym przemyśle alkoholowym. "Branża alkoholowa straciła ponad 4 biliony w zaledwie 4 lata. To nie jest tylko liczba. To sygnał" - czytamy w poście na Instagramie.
Ostatnie pokolenia przeszły znaczną transformację. Po Millenialsach, którzy dorastali w kulturze intensywnej pracy, oraz ich rodzicach, wychowanych jeszcze w PRL-u, mamy pokolenie dorastające w cyfrowym świecie. A co za tym idzie, w zupełnie innej świadomości
- mówi Patrycja Wonatowska, terapeutka, psycholożka i seksuolożka, cytowana przez portal stopuzaleznieniom.pl. Ekspertka zaznacza, iż "zetki" dorastały w świecie, gdzie niemal na każdym kroku bombardowano je informacjami o szkodliwości alkoholu, więc nic dziwnego, iż sięgają po niego coraz rzadziej. - To pokolenie, które wnosi nadzieję, ponieważ skupia się na wartościach życia, w przeciwieństwie do Millenialsów, których poczucie sensu życia było silnie związane z pracą. A codzienność była zakrapiana alkoholem. To już nie jest atrakcyjne dla młodych - dodaje.
Zamiast alkoholu pojawiają się inne używki
Dla młodych ludzi piwo i wódka coraz rzadziej są ulubionymi trunkami. Pokolenie Z sięga coraz częściej po napoje bezalkoholowe. Standardem stała się oferta bezalkoholowa w restauracjach, barach i klubach - popularne mocktaile, czyli koktajle bez alkoholu, to coraz częstszy świadomy wybór "zetek". - Ze znajomymi wychodzimy w miasto, odwiedzamy popularne kluby i dyskoteki. Nie idziemy tam, żeby się upić i zaliczyć zgon, a napić się ze znajomymi i pogadać. Tyle, nic wielkiego - opowiada w rozmowie z naszym portalem Paulina, 22-letnia studentka z Torunia.
Jest jednak druga strona medalu. Wśród przedstawicieli pokolenia Z rośnie liczba osób zażywających narkotyki i inne środki odurzające. Raport Narodowego Instytutu Nadużyć Narkotyków w Stanach w 2021 roku podał, iż wskaźniki konsumpcji marihuany i środków halucynogennych wśród młodych dorosłych osiągnęły najwyższy poziom od 1988 roku. To nie koniec. E-papierosy i vape'y stały się prawdziwą plagą wśród młodzieży. Nie zapominajmy jeszcze o internecie. "Smartfony, media społecznościowe, gry online - to wszystko twory, od których pokolenie Z jest silnie zależne. Scrollowanie TikToka czy Instagrama zastępuje wieczory z kieliszkiem wina, ale efekty mogą być podobnie destrukcyjne. Uzależnienie od technologii prowadzi do problemów ze snem, koncentracją, a choćby depresją" - czytamy na portalu stopuzaleznieniom.pl.
A Ty? Co myślisz o współczesnym pokoleniu Z? Napisz: anita.skotarczak@grupagazeta.pl












