300 zł nie wystarcza na wyprawkę szkolną
Odkąd w Polsce wprowadzono programy wsparcia dla rodzin, takie jak 500 plus, potem 800 plus czy 300 plus na wyprawkę szkolną, wiele osób zauważa, iż niektórzy rodzice zaczęli podchodzić do finansów w sposób nie do końca odpowiedzialny.
Z jednej strony takie dodatki są bardzo potrzebne i rzeczywiście pomagają w codziennych wydatkach, zwłaszcza rodzinom, które mają trudniej np. z powodu niższych zarobków, niepełnosprawności w rodzinie itp.
Z drugiej jednak strony pojawia się zjawisko, które można określić jako lenistwo rodziców – niektórzy traktują te pieniądze jak główne źródło utrzymania dziecka, zamiast dodatkowego wsparcia.
Zwróciła na to uwagę użytkowniczka Threads o nicku ciocia_mlena, która napisała:
"Chyba czegoś nie rozumiem. Rodzice dostają na dzieci 800 plus, a na wyprawkę do szkoły 300 zł. Jest to DODATKOWA forma pomocy, a nie pieniądze na utrzymanie dziecka.
A ja od kilku tygodni z różnych stron słyszę narzekanie na te 300 zł dodatku, bo przecież to za mało, bo rzeczy do szkoły są dużo droższe i iż te 300 zł to sobie można w buty włożyć, a nie na wyprawkę wydać. Ludzie, macie dzieci, to macie obowiązki. Państwo nie będzie Wam finansować całej wyprawki".
Rodzice są odpowiedzialni za finanse
Ten wpis pokazuje, jaki dziś w mamy społeczny problem. Pieniądze z programów socjalnych nie są po to, żeby rodzice mogli całkowicie przerzucić odpowiedzialność finansową na państwo. 800 plus czy 300 zł na wyprawkę mają pomagać, ale to nie one są "kręgosłupem" finansów domowych.
Podstawą powinny być zarobki rodziców i planowanie budżetu tak, aby dziecko mogło normalnie funkcjonować i mieć wszystko, czego potrzebuje do szkoły i do codziennego życia. Podobnego zdania jest część odbiorców, oto przykłady:
Niestety zdarza się tak, iż niektórzy rodzice myślą, iż jeżeli państwo daje pieniądze, to im się one należą i to im wystarczy. W efekcie narzekają, gdy 300 zł na wyprawkę wydaje się niewystarczające, bo koszt zeszytów, tornistra czy ubrań szkolnych bywa wyższy.
Problem w tym, iż to nie rząd powinien finansować wszystkie wydatki dziecka, ale rodzice – państwo daje wsparcie, a nie pełną kwotę wszystkich kosztów utrzymania dziecka.
Decydujesz się na dziecko, to bądź odpowiedzialny
Bycie rodzicem to także odpowiedzialność finansowa. Oznacza to planowanie, odkładanie pieniędzy na rzeczy nieprzewidziane i na potrzeby dziecka, a nie tylko czekanie, aż państwo "załatwi sprawę". Wsparcie socjalne jest ważne i potrzebne, bo pozwala wyrównać szanse dzieci, ale nie zastąpi rozsądnego gospodarowania domowym budżetem.
Dodatki takie jak 300 zł na wyprawkę są symboliczną pomocą, ale nie są one w stanie pokryć wszystkich kosztów. Rodzice muszą pamiętać, iż ich głównym zadaniem jest zapewnienie dziecku wszystkiego, co potrzebne do nauki i codziennego życia.
Kiedy ten obowiązek jest traktowany poważnie, dzieci mają lepsze warunki do rozwoju, a rodzice unikają stresu związanego z nagłym brakiem pieniędzy na podstawowe rzeczy.
W skrócie: 800 plus, 300 zł na wyprawkę i inne dodatki to wsparcie, nie fundusz na wychowanie dziecka. Rodzice są odpowiedzialni za utrzymanie dzieci i zapewnienie im wszystkiego, co potrzebne do szkoły. Nie można czekać, aż państwo zrobi to za nas. Każdy dorosły, który decyduje się na dziecko, powinien być gotowy do tego finansowo i organizacyjnie.