Polskie szkoły będą bardziej bezpieczne – zapowiada Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Piotr Łojek, świętokrzyski kurator oświaty mówi, iż resort skierował do konsultacji projekt rozporządzenia zmieniającego przepisy dotyczące bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach oświatowych. o ile rozporządzenie zostanie ogłoszone, nałoży na dyrektorów nowe obowiązki. To między innymi konieczność przeprowadzenia w roku szkolnym próbnych ewakuacji związanych z atakiem dronów z powietrza czy też obecności uzbrojonego napastnika w szkole. Dyrektorzy będą musieli też wybrać pomieszczenia, które będą miejscami schronienia.
– Dyrektorzy będą musieli powiadomić rodziców i pracowników o miejscu schronienia, w którym w przypadku zagrożenia dzieci się znajdą. No i oczywiście konieczne będzie zabezpieczenie miejsc w szkole, gdzie umieszczone zostaną informacje na temat numerów alarmowych i instrukcje zachowania się podczas ewakuacji czy sytuacji zagrożenia – wymienia kurator.
Piotr Łojek mówi, iż miejsce schronienia powinno być jak najbezpieczniejsze, najlepiej aby to były piwnice albo pomieszczenia, gdzie nie ma okien. – Ale nie w każdej szkole są takie możliwości, dlatego wybór leży w rękach dyrektorów szkół – podkreśla.
Władysław Zaucha, dyrektor Zespołu Szkół Elektrycznych mówi, iż w tej chwili trwa opracowywanie procedur zachowania się w sytuacji zagrożenia. Już wiadomo, gdzie uczniowie się schronią w sytuacji np. ataku dronów.
– Wyznaczyliśmy już takie miejsca, to są korytarze na parterze, pierwszym i drugim piętrze. Niestety nie mogą być to miejsca, które mają nad sobą tylko dach. Musi być strop oraz dach, dlatego nasze pracownie, świetlica czy część sali gimnastycznej nie spełniają warunków – tłumaczy.
W planach MEN w celu zwiększenia bezpieczeństwa jest również zmiana ustawy, tak by dyrektorzy szkół lub uprawnione przez nich osoby zyskały prawo przeszukiwania uczniów, wobec których zachodzi podejrzenie, iż wnoszą do szkoły niebezpieczne przedmioty.







