Pana Damiana z matką nie łączy nic. Jak mówi, gdyby miał wybierać, zamiast w domu rodzinnym wolałby wychowywać się w domu dziecka. To babcia i prababcia zastępowały mu rodzicielkę. I choć od lat nie miał z matką kontaktu, teraz urzędnicy zdecydowali, iż powinien płacić za jej pobyt w Domu Pomocy Społecznej.