Gdy miałam dwadzieścia sześć lat, wydawało mi się, iż moje życie już się ułożyło. Miałam mężczyznę, z którym byłam związana od trzech lat, oraz syna — małego, figlarnego dwulatka. Nie byliśmy małżeństwem, ale żyliśmy jak rodzina — dzieliliśmy dom, łóżko i codzienne troski. Marzyłam o drugim dziecku, o spokojnym szczęściu, gdzie dziecięcy śmiech nie cichnie, […]